Rząd planuje obciążyć opłatą urządzenia elektroniczne. Podatek ma dotyczyć komputerów i telewizorów, a w dalszej kolejności obejmie on najprawdopodobniej smartfony. „Podatek od komputerów”, czyli de facto rozszerzenie opłaty reprograficznej, zwiększy wpływy do budżetu o ponad 1 miliard złotych rocznie. Niestety, na wprowadzeniu opłaty ucierpieć mogą uczniowie, seniorzy oraz najmniej zamożni.

— Rząd planując wprowadzenie podatku od elektroniki tworzy groźny precedens — oświadczyła Federacja Konsumentów, wystosowując apel do władzy i parlamentarzystów. Najwięcej kontrowersji wzbudza propozycja, by na emerytury artystów przeznaczać część opłaty reprograficznej, zwanej też podatkiem od elektroniki czy podatkiem od smartfonów.

Rozszerzenie opłaty reprograficznej w postaci nowego podatku spowoduje zabranie z kieszeni Polaków ponad 1 miliarda złotych rocznie. Federacja Konsumentów zwraca uwagę, że producenci dotknięci dodatkową opłatą przeniosą koszty na klientów, co finalnie odbije się na wyższych cenach urządzeń elektronicznych. Federacja już teraz zwraca uwagę na wykluczenie cyfrowe 4,5 miliona osób (20%) z powodu wysokich cen sprzętu.

Uzyskane pieniądze mają trafić w dużej części do artystów i celebrytów, także z zagranicy. W ocenie Federacji Konsumentów, naciski na rząd w kwestii wprowadzenia podatku najprawdopodobniej wypływają od lobbystów z OZZ, m.in. inicjatora propozycji opłaty — ZAiKS.

Sprawę komentuje Prezes Rady Krajowej Federacji Konsumentów, Kamil Pluskwa-Dąbrowski:

Ceny sprzętów wzrosną, niektóre nawet o kilkaset złotych (…) Z niepokojem obserwujemy determinację do szybkiego uchwalenia szkodliwych przepisów, które otworzą puszkę Pandory – z około połowy tych opłat, ponoszonych finalnie przez konsumentów, mają być wspierane emerytury artystów i twórców, również tych całkiem zamożnych, a pozostała część ma być dystrybuowana do nich za pośrednictwem m.in. ZAIKSu. To stworzy precedens do kolejnych tego typu nielogicznych i niesprawiedliwych rozwiązań podatkowych, a wolna ręka dla ministra kultury w zakresie stawek i urządzeń podlegających opłacie jest tym bardziej niebezpiecznym rozwiązaniem.

Przeczytaj również:  SONDAŻ. Prawo i Sprawiedliwość niekwestionowanym liderem. Konfederacja wyprzedza Lewicę

Komentarz od siebie zostawia również Michał Herde, członek Rady Krajowej Federacji Konsumentów:

Najistotniejsze z naszego punktu widzenia jest wyjście od raportu o ubóstwie cyfrowym, który opublikowaliśmy na początku tego roku. Wynika z niego przykry obraz polskiego społeczeństwa: 4,5 miliona osób (20%) nie ma dostępu do komputera i Internetu z powodu wysokich cen sprzętu. W tym kontekście wprowadzanie opłaty od laptopów i innych urządzeń (lista może być rozszerzona, np. o smartfony) jedynie pogorszy sytuację najbiedniejszych rodzin. Uzasadniamy w obszerny sposób, że wprowadzenie tej opłaty, a przynajmniej w tym momencie, jest bardzo złym pomysłem — wskazuje Michał Herde.

— W zasadzie to nie opłata, a zwykły podatek, który będzie ściągany przed urzędy skarbowe. Ma iść na opłacenie artystów i pokrycie kosztów dozwolonego użytku, który jednak — jak argumentujemy — nie jest wprost realizowany przez konsumenta. Moglibyśmy mówić o takiej sytuacji, gdyby ściągano nielegalne treści, np. pirackie Mp3. Używając laptopów czy smartfonów, korzystamy z treści, za które już przecież zapłaciliśmy. Nie ma sensu, aby konsument ponosił podwójne koszty — zwraca uwagę Herde.

Przeczytaj również: Wyciekła korespondencja z Ministerstwem Zdrowia: „Śmiertelność na COVID-19 po przyjęciu szczepionki jest wyższa niż pokazują media”. Zaskakująca liczba zgonów

Przeczytaj również: „Yyyy… nie wiem o co pan pyta”. Minister zmasakrowany przez Roberta Mazurka: „Nieee, zarobiony byłem, nie miałem czasu”

Źródło: federacja-konsumentow.org.pl

(Visited 587 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here