Były prezydent Lech Wałęsa oznajmił, że jest już gotowy na pożegnanie się z tym światem. W rozmowie z magazynem „Viva!” przyznał również, że z jego majątku nie zostało praktycznie nic.

Wałęsa dodał, że nie ma nic dobrego do powiedzenia w kwestii swojego testamentu.

— Nie mam nic. Dzisiaj właściwie nie mam nic. Myślałem, że będę miał zawsze. Niech każdy bierze, co chce — skwitował Wałęsa, który nie ukrywał, że wybrał już sobie miejsce spoczynku po śmierci.

— Zaproszono mnie, zobaczyłem, gdzie mi proponują mój grobowiec, i nawet wybrałem miejsce. Powiedziałem, że chciałbym, żeby szybciej go wybudowali, bo chcę sobie wcześniej zdjęcia tam zrobić. Ale oni myśleli, że to ja wymuruję sobie mój ostatni dom. Zrobiłbym to z przyjemnością, gdybym miał pieniądze. Oni nie wiedzieli, że ich nie mam — powiedział były prezydent.

Zobacz również: Młoda kobieta wygrała milion w loterii dla osób zaszczepionych: „Byłam całkowicie zaskoczona” [WIDEO]

Legenda „Solidarności” wspomniała również o stanie swojego zdrowia, który pozostawia wiele do życzenia.

— Do sześćdziesiątki człowiek czuje się dobrze, ale po sześćdziesiątce już nie. Coraz bardziej z męskich spraw pozostaje mu tylko golenie. Bo tu szczypie, a tam boli — odpowiedział.

Przeczytaj również:  Krzysztof Bosak: Rząd przyznał, że Konfederacja ma rację [WIDEO]

Polityk na początku marca przeszedł operację wymiany baterii w rozruszniku serca. Tuż przed udaniem się do szpitala opublikował w mediach pożegnalne nagranie, na którym mówił:

— Dziś zabieram głos, bo nie wiem, jaka jest wola Nieba, a z nią się zawsze zgodzić trzeba. O 14:00 melduję się w szpitalu. Co będzie dalej? Czas pokaże. Jestem przygotowany na dwa główne rozwiązania — powiedział smutny Wałęsa na nagraniu zamieszczonym na Facebooku.

Zobacz również: Konfederacja zwraca się do Andrzeja Dudy: „Nadchodzi chwila, w której prezydent zostanie poddany bardzo poważnej próbie” [WIDEO]

źródło: tysol.pl, dorzeczy.pl

(Visited 351 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here