Robert Mazurek przypomniał senatorowi Janowi Libickiemu (w PSL od 2018, wcześniej przez sześć lat w PO), że ten za kadencji rządów obydwu tych partii zgłosił poprawkę odbierającą darmowe leki emerytom.

— Panie senatorze — zaczął Robert Mazurek. — Czy Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z panem o pańskich poprawkach z 2014 roku? Była wtedy taka sytuacja, była poprawka „darmowe leki dla najbiedniejszych emerytów”. Najbiedniejszych, czyli takich którzy dostawali do 850 złotych miesięcznie, byli tacy. I mieli powyżej 75 lat. To było 100 tysięcy osób. Im zaproponowano darmowe leki — przytoczył prowadzący.

Jak się nazywał senator, który zgłosił poprawkę odbierającą im ten przywilej? — dopytał następnie Mazurek.

— Tak, to byłem ja. Ale o ile pamiętam… — nie dokończył Libicki.

— Przepraszam, sekundę. To pan był wtedy przeciw i rozmawiał z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, on był wtedy ministrem pracy — przypomniał Robert Mazurek.

— Proszę pana, ja wtedy nie rozmawiałem o tym — bronił się Libicki.

— Ale on to chyba popierał, bo nigdy nie zaprotestował, ani wtedy ani później — nie ustępował dziennikarz. — Pan głosuje teraz w Senacie za tym, żeby rozdawać ludziom absolutnie złote góry, a kiedy pan był w koalicji rządzącej jako senator Platformy Obywatelskiej to pan odbierał darmowe leki najstarszym i absolutnie najbiedniejszym żyjącym poniżej progu ubóstwa emerytom.

— Ale proszę pana. Jeżeli ja od pięciu lat słyszę, że pieniędzy jest w bród i jest dla każdego, bo „wystarczy nie kraść” i ta narracja trwa cały czas… — odpierał senator PSL.

Żałuje pan tego głosowania, czy nie? — dopytywał Mazurek.

— Tego do końca nie pamiętam. Jeżeli tam był próg dochodowy, to żałuję. Jeżeli nie było progu dochodowego, to nie żałuję — odparł senator.

Przeczytaj również:  Będzie ekologiczny podatek na mięso. Szymon Hołownia wyjawił swoje dalekosiężne plany

Tam był próg dochodowy. Chodziło o darmowe leki dla najbiedniejszych, czyli tych którzy dostają 845 złotych — przypomniał raz jeszcze redaktor.

— Ja akurat tego nie pamiętam…

Jak to pan nie pamięta? Pan się tym chwalił przecież…

Przeczytaj również: Umierają tysiące, a Sylwia Spurek informuje o zakazie słowa „kiełbasa”. Lepiej, żeby nie czytała komentarzy, takiego oburzenia dawno nie było

źródło: Fakty RMF FM

(Visited 24 times, 4 visits today)