Prof. Włodzimierz Gut skomentował najnowsze wieści o pojawieniu się kolejnego szczepu koronawirusa w Wietnamie. Ma być on „bardziej agresywny” od swoich poprzedników. Na pytanie, „Czy mamy się czego obawiać”, jeśli chodzi o nową mieszankę mutacji indyjskiej i brytyjskiej, prof. Gut stwierdził, że owszem tak.

— Jeżeli miałbym już się czegoś obawiać, to bardziej mutacji litewskiej, bo jest blisko. A tak całkiem poważnie – wirus ma to do siebie, że nieustannie mutuje. I gdy spojrzy się na mapę Niemiec, to tam każdy land ma inny rodzaj zarazy. Mało tego – o tym pierwszym wirusie z Wuhan już nikt nie pamięta, bo SARS-CoV-2 wielokrotnie zmutował. I w momencie wygaszania kolejnych ognisk choroby, będą zanikać też kolejne mutacje — podkreślił prof. Gut.

Zobacz również: Donald Trump zapowiedział walkę o powrót na fotel prezydenta USA: „Sondaże pokazują, że wszyscy tego chcą”

Zdaniem medyka powszechne szczepienia są jedyną skuteczną metodą pozwalającą zwalczyć falę zachorowań. W miejscach, w których były zastosowane, „następuje gwałtowny spadek śmiertelności i liczby zakażeń na koronawirusa”.

Odmienne zdanie w tej sprawie ma dr Zbigniew Martyka, który przyjrzał się danym dotyczącym korelacji wysokiej wyszczepialności ze spadkiem zachorowań na COVID-19.

Lekarz uważa, że w miejscach, gdzie wyszczepialność jest duża, występuje również wzrost zakażeń.

— Czy szczepionki są skuteczne na nowe mutacje? — padło kolejne pytanie.

— Nie ma też żadnych danych mówiących, że szczepionki nie są skuteczne na kolejne warianty wirusa — skwitował prof. Gut.

Ekspert ds. pandemii stwierdził, że wzrost zakażeń, który miał miejsce w Wielkiej Brytanii, „nie jest aż tak duży, choć zauważalny”. Jak podkreślił, nie wynika on z mutacji, ale „ze zniesienia obostrzeń”.

Dodał, że do osiągnięcia odporności populacyjnej konieczne jest „zaszczepienie jak największej liczby ludności, a po drugie — przechorowanie przez pozostałą część”.

— Każde poluzowanie doprowadzi do wzrostu zakażeń, ale wśród osób niezaszczepionych. Należy wprowadzić prostą zasadę, że osób zaszczepionych nie powinny obejmować żadne restrykcje — stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Salonu24.pl.

Przeczytaj również:  Aleksandra Dulkiewicz zakażona koronawirusem. Napisała, jak się czuje

W dalszej części wywiadu prof. Gut zachwalał szczepienia, mówiąc, że to „pewne dobro i to podwójne”.

— Bo pacjent, który się szczepi, otrzymuje sam pełną ochronę przed ciężkim przebiegiem SARS-CoV-2 i zgonem oraz ogromną przed zachorowaniem. W dodatku zyskuje ochronę, ale także sam nie zaraża innych. Za takie dobro nie powinno się zaszczepionemu płacić, bo to jest rzecz wręcz niemoralna — mówił medyk.

Zobacz również: 92-letni powstaniec warszawski padł ofiarą wyjątkowo obrzydliwej kradzieży. Chciał tylko pomóc

Dr Martyka ma w tej kwestii odmienne zdanie i nie zgadza się z twierdzeniem o niezarażaniu innych przez osoby wyszczepione.

— Narracja rządowa obfituje w sprzeczności i absurdy, co jest całkowicie ignorowane przez większość dziennikarzy. Proszę zwrócić uwagę, że żadne mainstreamowe media nie protestują, gdy są wprowadzane paszporty szczepionkowe. Zaszczepieni są zwolnieni z kwarantanny, nie wliczają się do limitów osób na wydarzeniach kulturalnych. Dlaczego nikt nie zapytał, co to ma na celu, poza segregacją sanitarną? Przecież zaszczepieni, dokładnie tak samo jak niezaszczepieni, mogą przenosić wirusa. To jest rzecz oczywista, znana w medycynie od lat — wskazał lekarz.

Źródło: NCzas.com

(Visited 1 901 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here