Czy wprowadzony jedynie na dwa tygodnie twardy lockdown zostanie przedłużony? Według „Onetu” jest to niemalże pewna opcja. Co planuje Niedzielski?

— Decyzji dotyczących obostrzeń można się spodziewać prawdopodobnie w środę lub w czwartek — przekazał minister zdrowia Adam Niedzielski. Portal donosi, że większość restrykcji (być może jedynie z kosmetycznymi zmianami) zostanie z nami na dłużej.

Minister zdrowia przedstawił w mediach społecznościowych informacje niosące nadzieje na dobre zmiany. Wszystko jednak wskazuje na to, że są to zbyt daleko idące wnioski.

— Dzisiejsza liczba nowych zakażeń jest mniejsza o 13 proc. od odnotowanej tydzień temu. Ten spadek ma miejsce przy 100 tys. wykonanych testów. To kolejny sygnał – po malejącej liczbie zleceń POZ na testy – wskazujący na odwrócenie tendencji w III fali. Bądźmy odpowiedzialni w te święta! — napisał wczoraj Niedzielski.

Podczas rozmowy na antenie Radia ZET podkreślił, że to za wcześnie, by mówić o „przełamaniu trendu”. Dodał, że okres świąteczny będzie dla nas sprawdzianem i wielkim wyzwaniem.

Zobacz również: Premier Morawiecki składa życzenia Polakom i apeluje: Pozostańmy w te święta w domu [WIDEO]

Przeczytaj również:  Nowa metoda kradzieży „na wnuczka". Tym razem związana z COVID-19. Nie daj się nabrać!

Na pytanie, kiedy możemy zatem spodziewać się informacji o luzowaniu, ale tak naprawdę o przedłużeniu obostrzeń — odpowiedział:

— Dopiero w przyszłym tygodniu — ponieważ w poniedziałek mamy święto, to tak naprawdę środa-czwartek — będziemy coś bardziej jednoznacznie w stanie powiedzieć — wyjaśnił szef resortu zdrowia.

Zobacz również: Tarnów: Jadł hot doga bez maseczki. Dopadła go straż miejska [WIDEO]

Aktualnie obowiązujące obostrzenia stały się bardzo męczące dla Polaków, którzy nie mogą prowadzić swoich biznesów i zarabiać pieniędzy. Zamknięte zostały salony fryzjerskie i kosmetyczne, sklepy meblowe i budowlane, a także centra i galerie handlowe. Pozostają otwarte jedynie sklepy spożywcze, apteki, drogerie oraz księgarnie. Bez zmian pozostaje temat zamknięcia hoteli i ograniczenia działania gastronomii, które mogą serwować swoje dania jedynie na wynos.

Do sprawy odniósł się także rzecznik rządu Piotr Müller, który podkreślił, że czas świąteczny nie jest dobrą chwilą na stresowanie Polaków.

Nie ma intencji, by przed świętami ogłaszać jakieś dodatkowe obostrzenia; decyzja dotycząca ewentualnego przedłużenia obecnie obowiązujących obostrzeń zapadnie w tygodniu po świętach — przekazał.

Rzecznik rządu w Programie Trzecim Polskiego Radia ocenił, że nie ma powodu, by jeszcze przed świętami ogłaszać nowe decyzje:

Przeczytaj również:  Magda Gessler znów podniosła cenę pączków. Czy to skutek inflacji?

— Mam nadzieję, że nic się takiego nie zadzieje, jeżeli chodzi o liczbę zachorowań, czy liczbę osób hospitalizowanych, żeby trzeba było podejmować dalej idące decyzje — zaznaczył. Jego odpowiedź na pytanie o przedłużenie restrykcji po 9 kwietnia praktycznie pozbawia złudzeń.

— Oczywiście wiele z tych obostrzeń pozostanie z nami na jeszcze kolejne tygodnie, to bez wątpienia. To nie jest tak, że 9 kwietnia wszystkie obostrzenia zostaną zniesione. Natomiast miejmy nadzieję, że — powiedzmy od następnych dni po tym terminie — część z nich będzie mogła być chociaż zmniejszona — mówił Piotr Müller.

Źródło: bankier.pl, nczas.com

(Visited 2 200 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here