Wiele sondaży pokazuje, że Polacy mają zdecydowanie dość trudnych warunków epidemicznych. Jak wynika z nieoficjalnych informacji przekazanych przez RMF FM, czekają nas jednak lepsze chwile, a niektóre restrykcje zostaną poluzowane.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił jednak, że „nie będzie to nic spektakularnego”, a my wciąż powinniśmy zachowywać czujność.

— Z niemal stuprocentową pewnością można liczyć na otwarcie sklepów w galeriach handlowych od 1 lutego — przekazało RMF FM.

Jest bardzo możliwe, że nastąpi również otwarcie hoteli dla 25 lub nawet 50 proc. gości.

Skąd taka decyzja? Wszystko wskazuje na to, że bramą do poluzowania niektórych obostrzeń ma być mniejsza liczba zakażeń. Szczęścia nadal nie będą miały siłownie oraz restauracje, które wciąż pozostaną zamknięte.

Zobacz również: Ikea śmieje się z Donalda Trumpa za pomocą wymownej grafiki. „Ty też właśnie się przeprowadzasz?”

— To daje pewnego rodzaju przestrzeń do zastanawiania się jakie dalsze kroki wykonywać. Ale musimy brać pod uwagę, że nie żyjemy w próżni, wirus nie zna granic. Ale oczywiście ludzie, dbając o własne biznesy, własny byt, również podejmują decyzje, które są niestety sprzeczne z regulacjami, które przygotowaliśmy. Mogę tylko apelować o cierpliwość. Jeżeli tylko będzie taka możliwość – co udowodniliśmy decyzją puszczenia dzieci z klas I-III do szkoły – to będziemy podejmowali decyzje, które będą z korzyścią dla gospodarki. Ale gospodarka potrzebuje ludzi zdrowych, zdrowia publicznego, i dopuszczenie do sytuacji powrotu dużej liczby zachorowań, szczególnie w kontekście prowadzonej akcji szczepień, jest po prostu nieracjonalne — tłumaczył Adam Niedzielski, wciąż apelując o cierpliwość. Zaznaczył, że wraz z upływem czasu sytuacja powinna stale się poprawiać.

Przeczytaj również:  Andrzej Duda: najwyższy czas na to, by zmienić to podejście

Zobacz również: Kwaśniewski atakuje prezydenta Dudę: „Rodzaj bezmyślnego cynizmu”

Polacy zdają się jednak tracić powoli cierpliwość. Zapowiedziany lockdown miał trwać do 17 stycznia, jednak został przedłużony na cały miesiąc. Taki stan rzeczy bardzo nie pasuje przedsiębiorcom, którzy za sprawą obostrzeń zmuszeni byli zamknąć swoje biznesy.

Wciąż oficjalnie zamknięte są stoki narciarskie, kina, restauracje, bary, siłownie czy hotele. Taka sytuacja z pewnością nie satysfakcjonuje i odbiera możliwość normalnego egzystowania.

Przedsiębiorcy postanowili jednak zawalczyć o siebie i ponownie otworzyć swe biznesy w ramach akcji #otwieraMY oraz „Góralskiego Veta”. Do tej pory w skali całego kraju otworzyło się prawdopodobnie ok. 20 tys. miejsc.

źródło: nczas.com

(Visited 1 513 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj