Były prezydent Aleksander Kwaśniewski wystąpił w programie „Express Biedrzyckiej” i wypowiedział się na temat ostatnich słów Andrzeja Dudy i jego współpracowników.

— Przypartych do muru przedsiębiorców należy wysłuchać i widziałbym tu koncyliacyjną rolę dla Andrzeja Dudy. Bo problem jest i trzeba się z nim zmierzyć — powiedział Aleksander Kwaśniewski, gdy dziennikarka przywołała słowa prezydenckiego doradcy prof. Andrzeja Zybertowicza. Prof. zauważył, że wzrost śmiertelności w naszym kraju wynika ze złego odżywiania i smogu i słów Andrzeja Dudy, którzy pozytywnie ocenił działalność policji tylko dlatego, że nikt nie zginął podczas manifestacji.

Zobacz również: Prof. Simon krytykuje postępowanie Polaków. Koronasceptyków odsyła do psychiatry

— Mnie razi w tych wypowiedziach całkowity brak empatii — stwierdził Aleksander Kwaśniewski, a po chwili dodał, że od prezydenta RP należy wymagać wrażliwości, szczególnie jeśli chodzi o sprawy ludzkie. Przyznał, że jemu osobiście zależy na tym, „żeby łączyć, dodatkowo nie konfliktować, żeby nie używać zbyt ostrych słów i nie podejmować dzielących decyzji”.

— To, co robi prezydent Duda, to jest właśnie zaprzeczenie tego działania dla wspólnoty. To jest ciągłe wykluczanie kogoś z tej wspólnoty. Prezydent mówi, że jak się prokuratorom nie podoba, to mogą zmienić zawód prawniczy, a demonstranci niech się cieszą, że ich nie zabijają, bo przecież gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Ja w tym widzę jakiś rodzaj bezmyślnego cynizmu czy poczucia siły… na pewno brak empatii. Tymczasem prezydent powinien pochylać się nad tymi ludźmi, którzy są w kłopotach. Nawet jeżeli nie może im pomóc — kontynuował gość programu.

Zobacz również: Joanna Mucha krytykuje PO. Padły wyjątkowo mocne oskarżenia

Zdaniem Kwaśniewskiego, przedsiębiorcy już niedługo będą się coraz bardziej buntować, ponieważ do muru przyprą ich trudne okoliczności. Polityk zarzucił prezydentowi, że mógłby w tej sprawie okazać nieco więcej zrozumienia i życzliwości, ponieważ są to kwestie niezwykle problematyczne.

Przeczytaj również:  Obywatele RP przy trasie Marszu Niepodległości. Musiała interweniować policja

— Ludzie przyparci do muru, którzy już nie mają pieniędzy nawet na utrzymanie rodziny, mogą tak robić, trudno tego nie rozumieć. Ja nie rozumiem postawy prezydenta Dudy, który właśnie w tej sytuacji mógłby pokazać swoją wrażliwość, zrozumienie problemu i próbę znalezienia rozwiązania. Protestujący przedsiębiorcy prędko się z premierem nie spotkają, więc mógłby z nim rozmawiać właśnie prezydent. Przypartych do muru przedsiębiorców należy wysłuchać i widziałbym tu koncyliacyjną rolę dla Andrzeja Dudy. Bo problem jest i trzeba się z nim zmierzyć — podsumował były prezydent.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 780 times, 1 visits today)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here