Minister zdrowia Adam Niedzielski był gościem w TVP Info i wypowiedział się na temat stanu epidemicznego w naszym kraju. Jak się okazuje to może być jeszcze nie koniec covidowego szaleństwa.

– Nie przewidujemy żadnego wzrostu zakażeń tylko kontynuację spadków. Wakacje – patrząc na to, co było w ubiegłym roku – są zawsze spokojniejsze, więc czeka nas trzy, cztery, może pięć miesięcy względnego spokoju – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Przypomnijmy, że od 16 maja stan epidemii przekształci się w stan zagrożenia epidemicznego.

– Oceniamy ryzyko eskalacji czy zwiększenia zakażeń, jako stosunkowo niskie. Jest mniej infekcji i zdecydowanie mniej hospitalizacji. Konsekwencją tego jest zmiana stopnia zagrożenia. W momencie, kiedy zmienialiśmy system raportowania, było ok. 4 tys. hospitalizacji. Z tygodnia na tydzień obserwujemy systematyczny spadek, po 200-300 hospitalizacji – ocenił szef resortu zdrowia.

Adam Niedzielski zaznaczył, że „pacjenci są przyjmowani do szpitali w lepszym stanie, niż to było w poprzednich miesiącach”.

– Według informacji klinicystów, którzy się nimi opiekują, pacjenci nie mają tak dużego procentu zajętości płuc – podkreślił minister zdrowia.

Przeczytaj również:  Andrzej Duda: najwyższy czas na to, by zmienić to podejście

Ponadto dodał, że wciąż zdarzają się osoby, które trafiają na intensywną terapię. Jak zaznaczył, „hospitalizacje trwają dziś zdecydowanie krócej”.

– Jesteśmy zaszczepieni, jesteśmy zimmunizowani przez przechorowanie, więc to wygląda inaczej – mówił szef MZ.

Jego zdaniem dzisiaj wiemy o wiele więcej na temat samego wirusa oraz sposobów jego leczenia.

– Badania pokazują, że Omikron – o ile pod wglądem zakaźności był zdecydowanie bardziej groźny – to pod względem odsetka ciężkich przypadków jest lżejszy – powiedział Adam Niedzielski.

W ocenie ministra „powoli dochodzimy do takiego momentu, kiedy porównania COVID-19 do grypy staje się coraz bardziej uzasadnione”.

– W ostatnim miesiącu zakażeń na grypę było zdecydowanie więcej, niż zakażeń koronawirusem i myślę, że na tym polega przejście ze stanu pandemii czy epidemii do stanu endemii. Wakacje – patrząc na to, co było w ubiegłym roku – są zawsze spokojniejsze, więc czeka nas trzy, cztery, czy może pięć miesięcy względnego spokoju — wyjaśnił.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rosyjski żołnierz narzeka w rozmowie z żoną: To się nie mieści w głowie. Oni są nienormalni

Przeczytaj również:  Dlaczego latem lepiej nie pić piwa. Eksperci ostrzegają

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Bogusław Linda nie wytrzymał i zaatakował polski Kościół. „Rozpieprzył nasz kraj. Utrzymuje głupotę” [WIDEO]

źródło: NCzas.com, rp.pl

(Visited 77 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj