Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy staje się coraz bardziej napięta i nieprzewidywalna. Kilkudziesięcioosobowe grupy migrantów próbują sforsować przejścia graniczne, atakując przy tym policjantów.

Na miejsce wezwano dodatkowe siły policyjne w postaci antyterrorystów, którzy przeszli specjalistyczne szkolenia umożliwiające radzenie sobie w warunkach kryzysowych.

O całej sprawie poinformował Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka, który wyjawił, że polskim służbom pomoże nawet stu policyjnych antyterrorystów.

Tymczasem informator „Faktu” powołując się na informacje od byłego białoruskiego urzędnika, przekazał, że migranci mogą pojawić się w okolicy innych przejść granicznych. Tym razem w województwie lubelskim.

Służby Łukaszenki zniechęcone skuteczną obroną granicy w województwie podlaskim zmuszone są zmienić swoją taktykę. Nowy plan zakłada próbę nielegalnego przekroczenia granicy w okolicach Terespola i Sławatycz.

— W mieście i okolicznych miejscowościach jest ich już około tysiąca — powiedział dla „Faktu” Anatol Kotow, były białoruski urzędnik.

Dalsza eskalacja konfliktu może nastąpić w dowolnym momencie. Białoruskie władze mają bowiem kilka pomysłów, jak przeprawić migrantów na terytorium Polski, włącznie z przepłynięciem Bugu.

Polskie służby nie zamierzają się poddawać i bez przerwy monitorują sytuację na granicy.

Przeczytaj również:  Nowy sondaż. Sześć ugrupowań w Sejmie

— Na tę chwilę siły w postaci 2,5 tys. funkcjonariuszy Nadbużańskiej Straży Granicznej są wystarczające — powiedział porucznik Dariusz Sienicki z Nadbużańskiej Straży Granicznej.

Zobacz również: Stanisław Żaryn: „Białorusini zwożą na granicę gruz z białoruskich zakładów budowlanych”

Zobacz również: Krzysztof Jackowski o kryzysie na granicy z Białorusią: „Rząd powinien zastanowić się, co jest grane”

Źródło: Twitter.com, fakt.pl, wpolityce.pl

(Visited 1 024 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj