Natalia Kukulska ogłosiła, że od pewnego czasu przestała chodzić do kościoła. Wyznała, że na jej decyzję wpłynął fakt, że jest niewielu księży, których chciałaby naprawdę słuchać.

Wokalistka nigdy nie kryła się z katolicką wiarą i chętnie udzielała się w religijnym repertuarze często śpiewając kolędy. Ostatnio Kukulska rozmawiała z Żurnalistą i w czasie wywiadu wyznała, że nie uczęszcza już do kościoła. Artystka opowiedziała o swoich motywacjach:

— Przestałam chodzić do kościoła. Mam w sobie dużo sentymentu do wielu myśli. Może sentyment to złe słowo, mam wielki szacunek. Nauka czysta, która powinna z tego wypływać, nadal jest wspaniałą mądrością, z której warto czerpać. Ale no nie dałam rady po prostu — podkreśliła piosenkarka.

— Nie przeszkadza mi to śpiewać kolęd, bo kolędy to jest tradycja. Postaci, które szanowałam, nadal mam je głęboko w sercu. Ale mam z tym duży kłopot. I tak samo – wchodzisz do kościoła i od razu czujesz, że jesteś po drugiej stronie. To jest chore — wyznała Kukulska.

Zdaniem artystki w kościele jest mnóstwo cudownych osób, jednak już coraz mniej.

Przeczytaj również:  Nie żyje były chiński przywódca Jiang Zemin. Miał 96 lat

— Najgorsze jest to, że osób, które podejmują merytoryczne rozmowy, których ja bym miała ochotę posłuchać i z nich czerpać, jest niewiele. Są wspaniali księża, których z przyjemnością słucham, którzy są dla mnie takim „ufff”. Jest „Tygodnik Powszechny” i jest… a już nie będę mówiła — wyjaśniła.

Zobacz również: Ilu żołnierzy liczy nasza armia? Minister Błaszczak zdradził szczegóły

Zobacz również: Już niebawem Donald Tusk otrzyma gargantuiczną emeryturę: „Kosmiczne kwoty”

źródło: onet.pl, pudelek.pl

(Visited 500 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj