Leszek Miller w mocnych słowach skrytykował lidera Lewicy Włodzimierza Czarzastego, określając go mianem „wybitnego specjalisty od proceduralnych machlojek”.

Miller opublikował najnowszy felieton, w którym zaatakował Prawo i Sprawiedliwość w kwestii sporu na granicy białoruskiej. Szybko jednak zmienił zdanie i obiektem swojego niezadowolenia uczynił lidera Lewicy Włodzimierza Czarzastego.

Jak wspomniał polityk, marszałek Witek „uniknęłaby awantury z reasumpcją głosowania, gdyby poradziła się Włodzimierza Czarzastego, wybitnego specjalisty od proceduralnych machlojek”. Miller dodał, że wystarczające byłoby zawieszenie i wykluczenie z obrad paru kłopotliwych posłów opozycji.

Były premier przy okazji nawiązał do słynnego głosowania ze strony SLD.

— Czarzasty tak zrobił – członków zarządu partii, którzy mogli zagrozić jego władzy, zawiesił i odsunął od wpływu na cokolwiek. Następnie przeniósł posiedzenie zarządu w inne miejsce, a gdy zobaczył, że zawieszeni również tam się pojawili, ponownie zmienił salę obrad, wezwał ochronę i zamknął drzwi na klucz — kontynuował Miller.

— Gdy jego wizja partii nadal nie miała wystarczającego wzięcia, zawiesił kolejnych dwóch członków zarządu i wyrzucił ich z obrad. Po czym kadłubowy już zarząd zatwierdził decyzję wodza, nadając jej pozór decyzji kolegialnej, demokratycznej i zgodnej ze statutem. Gdy zawieszeni zażądali, aby przewodniczący zwołał zebrania szerszych ciał statutowych, w celu oceny sytuacji ten zdecydowanie odmówił — mówił polityk.

Przeczytaj również:  Korwin-Mikke mocno do Schetyny: "Jest pan kompletnym ciemniakiem czy rosyjskim agentem?!"

Były premier nie ustawał w atakach na Włodzimierza Czarzastego, podkreślając, że ten lekceważy Donalda Tuska — co nie daje się ukryć, że z wzajemnością.

Miller nie wykluczył przy tym możliwości zawiązania dość nietypowej koalicji rządzącej. — Z kim on może współrządzić, jak nie z Kaczyńskim? — analizował.

— Niektórzy „lewicowcy” wszak głoszą, że celem powinno być najpierw udomowienie prawicy, a potem pchnięcie jej na drogę wspólnej budowy „demokratycznego socjalizmu”. Domyślać się należy, że znaczenie słowa „demokratyczny” określą wspólnie pan Czarzasty z panem Kaczyńskim — tłumaczył Miller.

Zobacz również: Polska aktorka nie kryje rozczarowania Pawłem Kukizem: „Trudno mi uwierzyć…”

Zobacz również: Dulkiewicz o kryzysie na polskiej granicy: „Musimy wykazać się ludzkimi odruchami”

źródło: wmeritum.pl

(Visited 85 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj