Lewicowa aktywistka Maja Staśko dołączyła do grona osób, które postanowiły wybrać się na Podlasie, by pomagać migrantom.

Aktywistka jeszcze przed wyjazdem urządziła na Instagramie pokaz mody i zapytała internautów, w której kurtce będzie jej lepiej.

Gdy już przybyła na miejsce wraz z grupą przyjaciół aktywistów odkryła w lesie porzucone ubrania, m.in. czapkę i plastikowe butelki. Jak oceniła, musiały to być czapka i butelki „uchodźców”.

Staśko podsumowała również leśną atmosferę jako wyjątkowo straszną i „obcą”, relacjonując wszystkie wydarzenia na Instagramie. Internauci nie kryli rozbawienia z racji jej dziwnego zachowania.

Zobacz również: Donald Tusk przemówił ws. kryzysu na granicy: „Oberwałem za to po głowie”

Zobacz również: Sondaż. Polacy powiedzieli, co sądzą o budowie muru na granicy. Wynik nie pozostawia złudzeń

Źródło: Instagram.com

(Visited 4 986 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Lech Wałęsa o błędach popełnionych w przeszłości: "Nie wykluczam"

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here