Ks. Marek Bąk dokładnie i wnikliwie analizuje obecną sytuację dotyczącą samej wojny na Ukrainie, jak i masowego napływu uchodźców wojennych. W ostatnim nagraniu wypowiedział się także o pandemii koronawirusa, która została nagle i gwałtownie „przecięta”.

Duchowny ocenił, że obywatelom trudno jest dowiedzieć się prawdy z telewizji, która jego zdaniem najczęściej kłamie i manipuluje. Często media głównego nurtu blokują debatę, czy dyskusję, ponieważ jest to na rękę partii znajdującej się u władzy lub opozycji, która tworzy obóz przeciwny. W takiej walce medialnej cierpią widzowie, którzy pozbawieni informacji zauważają wspólny front, który nie lubi pytań i atakuje ludzi poszukujących rzetelnej wiedzy.

Dodatkowym czynnikiem, który odsuwa widzów od telewizji jest podawanie narracji, która pasuje jednej lub drugiej stronie. Symbolicznym obrazem, który to potwierdził było zdjęcie na początku tymczasowe programu „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego, a później całkowite usunięcie.

Ponadto ksiądz zauważył, że podejrzana jest tak duża aktywność uchodźców, którzy przybywają do Polski, zdawałoby się z powodów ekonomicznych, a nie wojennych.

– Pandemia została zakończona nagle, gwałtownie. Przestano podawać liczby, zmuszać ludzi do rozmaitych dolegliwości. Jeszcze pozostały tak zwane maseczki, które są pilnowane zwłaszcza w Sejmie. Mówi się, że to właśnie Putin wygasił pandemię i należy jemu się za to nagroda Nobla z medycyny. A niechby tak było. Kiedy zakończono te dolegliwości, to zaczęły się dolegliwości na wojnie na Ukrainie – powiedział ks. Marek Bąk.

Przeczytaj również:  Rosyjski generał straszy kolejne państwo: „Ten kraj przestanie istnieć”

– Co tam się dzieje na Ukrainie? My z mediów prawdy się nie dowiemy. Media nie są od tego, by informować, tylko od tego, by formować, manipulować, dysponować ludźmi. Media nie służą prawdzie i tej prawdy nie mamy. Natomiast taka pomoc dla uchodzących Ukraińców i to znowu jednym frontem – wszyscy za Ukrainą, wszystko dla Ukrainy – jest podejrzane, bo ci, którzy tu przyjeżdżają, to oni nie bardzo przyjeżdżają z terenów, gdzie jest jakaś wojna, tylko uciekają najbogatsi – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stanisław Karczewski o inflacji: masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po sześć złotych

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niemcy celowo opóźniają dostawy broni dla Ukrainy? Padło mocne oskarżenie

źródło: rumble.com

(Visited 227 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj