Ukraiński żołnierz, Oleksandr Mazur zaapelował do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Wojskowy stwierdził, że znaczna część pomocy gotówkowej, a także materialnej, którą Ukraina otrzymuje od Polski, jest rozkradana przez dowódców. W dodatku przez tych, którzy nigdy nie byli na linii frontu.

– Jak się wojna zaczęła, ja pojechałem dobrowolnie na Ukrainę z Polski. Chociaż mogłem siedzieć sobie w Polszy na du*ie – powiedział Oleksandr Mazur.

– Kochani, kiedy zabieram z Dniepra człowieka rannego na wylot i sześć operacji i matka płaci za to pieniądze – coś nie tak. Coś 53 brygada źle to robi – dodał młody żolnierz.

– Kiedy ja ściągam humanitarkę i 7 milionów dzięki wam Polaki – dzięki wam, od was ja ściągałem – i tu 80 proc. nie doszło na zerówkę, na jedynkę, tylko to, co ja rozdałem, więcej nikt tego nie widział, to też coś jest nie to – kontynuował.

– Drodzy kochani, kradną. Jeżdżą na jeepach – dowódcy 53 brygady. Nigdy nie byli na linii frontu – ani na jedynce, ani na zerówce. Nigdy nie walczyli i nigdy nie strzelali. Kradną, kradną, kradną. Jeżdżą na jeepach. Chcą zarobić – dodał Ukrainiec.

Przeczytaj również:  Nie żyje 94 letnia Jacka Wojtecka. Była łącznik z Powstania Warszawskiego

Ukraiński żołnierz zaapelował do prezydenta Zełenskiego i poprosił go o spotkanie.

– Jak tu nic nie ma, chociaż tu wszystko jest, tylko tam nie dochodzi, bo 80 proc. tam ku*wa kradną – mówił żołnierz.

Na koniec jednak skwitował: – My tak wojny nie wygramy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niemcy celowo opóźniają dostawy broni dla Ukrainy? Padło mocne oskarżenie

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co dzieje się z papieżem Franciszkiem? Ma poważne kłopoty z chodzeniem [FOTO]

źródło: Twitter

(Visited 398 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj