Franciszek Pieczka był mistrzem zawodu, a jednocześnie człowiekiem pełnym skromności i życzliwości dla innych – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński w liście odczytanym w czasie uroczystości pogrzebowych aktora.

– Wiadomość o śmierci Franciszka Pieczki pogrążyła w smutku i żalu środowisko artystyczne w naszym kraju oraz sympatyków jego talentu – przekazał szef MKiDN.

Pożegnanie Franciszka Pieczki

– Żegnamy wspaniałego człowieka, wielkiego aktora, mistrza słowa, nestora scen polskich zapamiętanego z wielu wybitnych kreacji teatralnych, filmowych i telewizyjnych. Jego ciepły, charakterystyczny głos jest rozpoznawany przez niemal każdego Polaka. Z urodzenia Ślązak, absolwent Wydziału Aktorskiego warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, rozpoczął karierę na deskach Teatru Dolnośląskiego w Jeleniej Górze – przekazał prof. Gliński.

– Kolejnym etapem jego drogi zawodowej był Kraków, gdzie współtworzył Teatr Ludowy w Nowej Hucie, a następnie uświetniał swoim aktorskim kunsztem spektakle w Starym Teatrze w Krakowie, w którym zagrał między innymi tytułową rolę Woyzecka w spektaklu w reżyserii Konrada Swinarskiego oraz Glendowera w „Królu Henryku IV” Szekspira w reżyserii Jerzego Jarockiego – dodał.

W liście szef MKiDN wskazał, że „Franciszek Pieczka posiada niezwykle bogate dossier filmowe i telewizyjne”. Tu wymienił niezapomniane role artysty, które większość z nas dobrze kojarzy.

Przeczytaj również:  Warszawa. Nastolatka zginęła na przejściu dla pieszych

– Niezapomniana pozostanie tytułowa rola w „Żywocie Mateusza” w filmie Witolda Leszczyńskiego. Do innych znakomitych kreacji artysty należą: Czepiec w „Weselu” i Muller w „Ziemi Obiecanej” w pamiętnych filmach Andrzeja Wajdy, tytułowy Jańcio Wodnik w obrazie Jana Jakuba Kolskiego czy Karczmarz Tag w „Austerii”, filmie Jerzego Kawalerowicza. Nie sposób nie wspomnieć też o roli Gustawa Jelenia (Gustlika) w legendarnym serialu „Czterej pancerni i pies” czy wcieleniu Stacha Japycza w popularnym serialu telewizyjnym „Ranczo” – podkreślił Gliński.

Ocenił, że „Franciszek Pieczka był mistrzem zawodu, a jednocześnie człowiekiem pełnym skromności i życzliwości dla innych”.

– Taki obraz artysty, utrwalony we wspomnieniach bliskich, przyjaciół oraz odbiorców jego talentu pozostanie w wiecznej pamięci – zakończył.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „To jakaś klątwa?” Nie żyje wójt gminy Tarnowiec Wiktor Barański

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kukiz stawia się Kaczyńskiemu. „Od października przestaję głosować wspólnie z PiS”

źródło: Onet / Regiony TVP / wpolityce.pl

(Visited 59 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj