Były wicepremier Jarosław Gowin został zapytany o to, czy boi się Jarosława Kaczyńskiego. Lider Porozumienia w rozmowie z dziennikarzem Interii wyznał, kogo i czego naprawdę się obawia.

Boję się tylko własnego sumienia i pana Boga — odparł Jarosław Gowin, gdy dziennikarz Jakub Szczepański zapytał go o lęk przed Jarosławem Kaczyńskim.

— Wszystkie moje polityczne decyzje mają służyć Polsce. Jeśli chodzi o termin wyborów prezydenckich, jestem przekonany, że tak właśnie jest — podkreślił przewodniczący Porozumienia.

Dziennikarz Interii zauważył, że do tej pory nikt z obozu rządzącego nie miał odwagi, by postawić się prezesowi PiS.

Nie patrzę na tę sprawę w takich kategoriach. Od początku istnienia Zjednoczonej Prawicy, w wielu sprawach, toczą się ożywione dyskusje — stwierdził Jarosław Gowin. — Rozmowa nad terminem wyborów, sposobami walki o zdrowie i życie Polaków oraz odmrażanie gospodarki, ma charakter tak fundamentalny, że doprowadziła do istotnej różnicy zdań — dodał następnie.

Nieco dalej w rozmowie poruszono temat doniesień, według których jeden z posłów PiS otrzymał zadanie sporządzenia szczegółowej listy nazwisk polityków związanych z Porozumieniem i zasiadających w spółkach Skarbu Państwa. Jak zauważył Szczepański, po wyborach prezydenckich osoby te będą musiały pożegnać się ze stanowiskami.

— Nasza reprezentacja w tych spółkach jest symboliczna. Wystarczyłoby palców jednej ręki, żeby wymienić osoby piastujące tam wyższe stanowiska — kontrował Jarosław Gowin. — Mówiono im też, co mają zrobić, by ich z niej skreślono. Zamiast spełnić te oczekiwania, relacjonowali mi rozmowy. Zakładam, że autorzy propozycji działali na własną rękę.

Rozmawiano także o ustawie o głosowaniu korespondencyjnym oraz związanych z nimi rozmowami wewnątrz obozu rządzącego.

— Wszyscy uczestnicy spotkań na Nowogrodzkiej i Parkowej informują mnie o ich przebiegu. Padają na nich argumenty natury wyłącznie patriotycznej. Wiem również o innych rozmowach, które są prowadzone z politykami Porozumienia. Padają w nich argumenty już innej natury — oznajmił były wicepremier.

Na pytanie dziennikarza o szczegóły, Gowin odpowiedział:

Przeczytaj również:  Morawiecki podał prawdopodobny termin wyborów prezydenckich: "Chcemy wypełnić nasze obowiązki konstytucyjne"

Proszę pozwolić, że na to pytanie odpowiem w pamiętnikach.

— A kiedy pan je wyda? — zainteresował się Szczepański.

— Na razie nie zamierzam ich pisać.

— Co z wyborami prezydenckimi?

—  Dziś, na 10 dni przed wskazanym terminem, chyba nikt nie wątpi, że przeprowadzenie wyborów jest nierealne – uważa Jarosław Gowin.

Przeczytaj również: Kaczyński podjął decyzję w sprawie przyszłości Jarosława Gowina. „To koniec”

źródło: Do Rzeczy

(Visited 21 times, 1 visits today)