Strona główna Polska Bunt wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Chodzi o niemiłą niespodziankę na jednym z partyjnych spotkań

Bunt wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Chodzi o niemiłą niespodziankę na jednym z partyjnych spotkań

6 min czytania
0
1
7,073
Kidawa-Błońska - dezinformacja

Według ustaleń tygodnika „Wprost”, kierownictwo Platformy Obywatelskiej zaczyna dystansować się od kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Kandydatka KO nieustannie traci poparcie, a jej sondażowe wyniki można porównać z kandydatami dużo mniejszych ugrupowań.

— Kilka dni temu kandydatkę Platformy Obywatelskiej miała spotkać niemiła niespodzianka na jednym z partyjnych spotkań — donosi „Wprost”.

— Podczas jednego z ostatnich spotkań kierownictwa PO Borys Budka oświadczył, że Kidawa nie jest jego kandydatką, tylko Schetyny. Kidawa jest teraz na Budkę obrażona — czytamy dalej w relacji poczytnego tygodnika.

Według informatora pisma, zdystansować od Kidawy-Błońskiej miał się nie tylko Budka, ale również sam Grzegorz Schetyna, który latem zeszłego roku wytypował ją na frontmenkę całej Koalicji Obywatelskiej.

— To była decyzja konwencji Platformy Obywatelskiej, która wskazała z dużą przewagą marszałek Kidawę-Błońską. Jej konkurentem był prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. To była otwarta rywalizacja, z wielką klasą prowadzona. To była decyzja ludzi Platformy Obywatelskiej, ja tę decyzję bardzo szanuję — powiedział wówczas Schetyna na antenie Radia Wrocław.

— Nic dziwnego, że Grzegorz Schetyna stara się zepchnąć odpowiedzialność za wytypowanie kandydatki na prezydenta na resztę partii, bo dzięki temu zaraz po przegranych wyborach prezydenckich, będzie mógł rozliczać z nich obecne kierownictwo. Szczególnie, że już dziś słychać w Platformie Obywatelskiej niezadowolenie z rządów Borysa Budki — podaje dalej „Wprost”.

Dalej informator tygodnika wyraźnie stwierdza, że Budka nie ma kontroli nad własną partią:

— Mimo tego, że Budka jest szefem PO, to on już realnie nie rządzi w partii. Okazał się zbyt słaby i urosły wpływy innych liderów. Jednym z nich jest marszałek Tomasz Grodzki, drugim Grzegorz Schetyna.

Okazuje się też, że zdetronizowany w styczniu Schetyna pragnie powrócić do dawnej chwały. Wykorzystuje w tym celu zaplecze polityczne na Dolnym Śląsku:

— Schetyna odbudowuje swoją pozycję na Dolnym Śląsku. Robi to w dużej dyskrecji. Spotyka się z regionalnymi politykami, rozmawia o błędach partii. Schetyna chce zostać szefem regionu dolnośląskiego. Jak to osiągnie, będzie na nowo budował swoją pozycję, szczególnie, że pozycja Budki jako szefa słabnie. Bo Borys zniechęcił do siebie już wiele osób w partii — mówi dalej informator.

Przeczytaj również:  Ponad 100 tys. zł na konto KO. Rodzina Wałęsów hojnie wsparła opozycję

Przeczytaj również: Warszawa: Kierowcy zablokowali furgonetkę z napisem „Stop pedofilii”. „To spie**alaj stąd!” Pochwalił ich poseł KO

źródło: Do Rzeczy

Reakcja
2
Załaduj więcej powiązanych artykułów
Załaduj więcej napisanych przez Malicki Jan
Załaduj więcej w  Polska

Sprawdź również

Wojciech Cejrowski złożył jasną deklarację ws. II tury i zamieścił nagranie „w kiblu”

Wojciech Cejrowski w niekonwencjonalny sposób zabrał głos ws. II tury wyborów prezydenckic…