Dziennikarz białoruskiego kanału NEXTA Tadeusz Giczan poinformował w mediach społecznościowych o rzeczywistych powodach, za którymi kryje się szturm uchodźców na polską granicę na wschodzie. Zdaniem Giczana, wszystko jak zwykle sprowadza się do wielkich pieniędzy.

— Dobra, słuchajcie — napisał dziennikarz na Twitterze. — Od kilku dni patrzę, jak wygląda polska debata publiczna nt. „afgańskich uchodźców szturmujących granicę” i aż musiałem napisać krótkie sprostowanie, bo coś czuję, że za chwilę pewna partia znów będzie miała 45% w sondażach — pisze pracownik opozycyjnego białoruskiego kanału NEXTA Tadeusz Giczan.

Po pierwsze to co się dzieje nie ma nic wspólnego z sytuacją w Afganistanie. Wśród ludzi szturmujących granicę nie ma uchodźców. Wszyscy ci ludzie są migrantami ekonomicznymi. Oni płacą gruby hajs (od 3 tys. dolarów by dostać się przez Białoruś na Litwę/Polskę i drugie tyle, by już po przekroczeniu granicy z Unią dostać się do Niemiec) — dodaje dziennikarz.

Okazuje się, że wśród imigrantów koczujących na polsko-białoruskiej granicy nie ma uchodźców z podbitego przez Talibów Afganistanu. W opinii Giczana Polska ma do czynienia z imigrantami ekonomicznymi, którym pomagają firmy związane z białoruskim rządem Aleksandra Łukaszenki.

Przeczytaj również:  Spór z Unią Europejską: 80% Niemców chce odebrania Polsce funduszy europejskich

Po drugie, Afgańczycy stanowią wśród nich jakiś promil (…) W zdecydowanej większości są to iraccy Kurdowie (…) Osobiście jak najbardziej rozumiem, ze wolą mieszkać w Niemczech, ale come on, to tak nie działa (…) — czytamy dalej.

Organizują przemyt i zarabiają na nim firmy związane z Łukaszenką. To nie są teorie spiskowe, bo widzę, że takie opinie też się na lewicy pojawiają. Są dokumenty, są filmiki, są nagrania rozmów białoruskich funkcjonariuszy, gdzie otwarcie o tym mówią (…) Aczkolwiek stronie białoruskiej nie chodzi tu o zarabianie hajsu (to tylko fajny dodatek), tylko o sztuczne wywołanie kryzysu politycznego w krajach wspierających białoruską opozycję. Z Litwą się nie udało, z Łotwą też na razie nie, ale z Polską może być różnie — podsumowuje dziennikarz.

Przeczytaj również: [WIDEO] Haniebne i wulgarne słowa Frasyniuka o polskich żołnierzach na antenie TVN24: „Wataha psów, śmiecie…

Przeczytaj również: Jest REAKCJA TVN24 na bulwersującą wypowiedź Władysława Frasyniuka na antenie stacji

źródło: Tysol

(Visited 793 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here