Różne osoby czy też organizacje starają się pokazać, że dbają o poprawność polityczną. Tego typu przypadek odnotowaliśmy we Francji.

Prawnuk Agathy Christie uznał, że należy zmienić tytuł jednej z jej powieści. „Dziesięciu małych Murzynków” będzie teraz nazywać się „Było ich dziesięciu”. Zdaniem Jamesa Pricharda to ukłon w stronę czarnoskórej części francuskiego społeczeństwa.

Czytaj także: „Ty ku**o! Nie jest ci c**lu wstyd?!” Jarosław Jakimowicz dosadnie odpowiedział hejterom

Co więcej, nie tylko tytuł ulegnie zmianie. Również treść książki ma zostać dostosowana do obecnych standardów. Prawnuk autorki tłumaczy, że korekta powieści ma na celu uniknięcie zranienia choćby jednej osoby.

Dla przykładu – Wyspa Murzyna, na której rozgrywa się główna oś fabularna, została przemianowana na Wyspę Żołnierza. Usunięto również słowa „murzyn”, najczęściej zastępując je określeniem „żołnierz”.

Decyzja wywołała duże kontrowersje, głos w sprawie zabrał również leksykolog Jean Prouvost, który uznał, że tego typu działania nie powinny mieć miejsca.

Czytaj także: Hołownia: PO na pewno nie jest wrogiem. Należy dążyć do tego, aby PiS odsunąć od władzy

— Słowo stało się pejoratywne, ale należy ono do historii, której nie da się wymazać — powiedział w rozmowie z radiem France Inter.

Źródło: Dorzeczy.pl

(Visited 348 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Włochate pachy? Piosenka „Balance ton quoi” hymnem feministek we Francji