Tomasz Karolak podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi pandemii koronawirusa oraz pracy w zawodzie aktora. Pomimo tego, że artysta ma za sobą trudny czas, nie traci pozytywnego nastawienia.

W tym roku Tomasz Karolak mierzył się ze skutkami pandemii, podobnie jak reszta branży. Stracił wiele zleceń i nie było mu łatwo. Aktor wyznał ostatnio, że czas koronawirusa nauczył jego i jego kolegów po fachu pokory.

Zobacz również: Klaudia Jachira zostanie pozwana za sejmowe wystąpienie? “To szerzenie nienawiści”

— Widać, że ludzie zmienili podejście do pracy. Dziękują Bogu, że mogą realizować filmy. Wszyscy rozpoczęli teraz produkcję dlatego, że nie wiemy, co będzie w przyszłości. W konsekwencji chcemy zrobić materiał, który będzie mógł być prezentowany na przykład na platformach internetowych — mówił w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Karolak.

— Ludzie podchodzą do swoich obowiązków z większym namaszczeniem oraz z pokorą. Trudno się dziwić, skoro przez parę miesięcy nikt nic w naszej branży nie pracował. Jeśli chodzi o samą esencję, nic się nie zmieniło. Na planie robimy to, co do nas należy — dodał.

— Od pewnego czasu dostaję też inne propozycje, co zresztą będzie można zobaczyć już jesienią, jeśli kina będą otwarte i na ekrany trafi film „Banksterzy”. Realizuję również film pod tytułem „The End”, który opowiada o celebrytach w sieci. Tam także moja postać nie należy do miłych i rubasznych. Płodozmian przychodzi, ale nie mam żadnego problemu, z tym że gram w komediach. Uwielbiam to — zaznaczył aktor pod koniec wywiadu.

źródło: gwiazdy.wp.pl

(Visited 1 620 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Znamy pierwsze wyniki exit poll. Wybory parlamentarne 2019

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here