Rano media obiegła informacja o oblaniu czerwoną farbą ambasadora Rosji, który składał wieniec pod Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie.

Kto dopuścił się tego czynu? Jak się okazuje była to ukraińska aktywistka mająca związki ze Strajkiem Kobiet oraz kontrowersyjną fundacją Otwarty Dialog.

Do zdarzenia doszło dzisiaj rano. Ambasador Rosji Siergiej Andriejew został zaatakowany przez aktywistów, którzy oblali go czerwoną farbą.
Sprawczynią zamieszania okazała się ukraińska aktywistka Irina Zemljana, która opublikowała nagranie.

– My, ukraińscy aktywiści, podeszliśmy do ambasadora, rozerwaliśmy paczki sztucznej krwi, a ta krew spadła na ambasadora i jego asystenta. Odeszli zawstydzeni, gdy krzyczeliśmy „faszyści”. Nie pozwoliliśmy im złożyć kwiatów – powiedziała kobieta.

To nie pierwszy raz, gdy wykazała się ona nadmierną aktywnością. Niegdyś brała udział w protestach na granicy między Polską i Białorusią. Wraz z innymi protestującymi domagała się, by Unia Europejska zgodziła się na jej zamknięcie, by odciąć Rosję od dostaw przez Białoruś.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ukraińscy żołnierze nagrali filmik z wiadomością dla Polaków: „Jeśli do was przyjdzie wróg…” [WIDEO]

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wyciekła tajna notatka z 2008 roku! Rosjanie chcieli Tuska? „Zneutralizować wypowiedzi Kaczyńskiego”

źródło: Twitter.com, tysol.pl

(Visited 318 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Komunikat Straży Granicznej. Nowe niepokojące doniesienia

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj