Rafał Trzaskowski w końcu zabrał głos w kwestii ostatnich wydarzeń dotyczących społeczności LGBT.

Na Facebooku prezydent Warszawy zamieścił obszerny post, w którym odniósł się do wielu kwestii, w tym zamieszania związanego z Michałem Sz.

Jako przekorny obywatel zawsze uwielbiałem prowokacje i zadymy. Udział w happeningach „pomarańczowej alternatywy” i polewanie za komuny pomnika Dzierżyńskiego walerianą – żeby sikały na niego wszystkie okoliczne koty – uważam za najfajniejsze draki żywota mego. Poważnie też traktuję prawdziwe, wypływające z głębokiego poczucia upokorzenia przez rządzących i strachu przed przemocą protesty. Tylko że polityk aspirujący do roli jednego z liderów opozycji nie może uczestniczyć we wszystkich protestach, happeningach, ani nawet entuzjastycznie afirmować wszystkich ich form. Więcej – ma prawo powiedzieć, że coś mu się nie podoba, albo że jest kontrproduktywne — przekonywał Trzaskowski.

Czytaj także: Warszawa: Zarobki w stołecznym ratuszu nawet trzy razy wyższe niż w rządzie

Mimo że uważam, że tęcza nikogo nie obraża, to mam także prawo twierdzić, że z symbolami religijnymi trzeba postępować jak najbardziej ostrożnie. Domagamy się szanowania wrażliwości mniejszości – okażmy szacunek dla wrażliwości innych, nawet jeśli uważamy tę wrażliwość za przesadzoną. Inna kwestia, że oczywiście uważam za skandaliczne prześladowanie kogoś za happening. Jeżeli mamy jednak jeździć po Polsce i przekonywać, że równe prawa dla wszystkich nikomu nie zagrażają, nie róbmy tego w atmosferze walki o symbole. Pamiętajmy – my mamy zdrowy rozsądek. PiS ma miliardy, cały aparat państwa i wykorzystując te zasoby świadomie podsyca ten spór — podkreślił prezydent Warszawy.

Mało kogo jak mnie drażnią furgonetki puszczające w eter kłamstwa na temat gejów i lesbijek (oraz bzdury i oskarżenia na mój temat), ale musimy walczyć z nimi w granicach prawa — zaznaczył polityk, opisując prowokacje osób LGBT.

Przeczytaj również:  Kuba Wojewódzki zdradził na kogo zagłosuje. Okazuje się, że decyzję podjął już 15 lat temu

Czytaj także: „Margot, pierwszy chłop, który został lesbijką”. To nagranie mówi wiele o Michale Sz.

— Czy to wszystko oznacza, że podoba mi się reakcja państwa PiS na te happeningi i prowokacje? Oczywiście, że nie! Byłem wściekły i zły. Wielokrotnie temu dawałem wyraz. Twardo i jednoznacznie. Upolityczniona prokuratura prowokuje, sceny z aresztowania młodych aktywistek burzą w nas krew i nawet wyrok niezależnego sądu budzi kontrowersje — stwierdził były kandydat na prezydenta.

— Czy to, że nie było mnie w stolicy w trakcie demonstracji pod PKiN świadczy o tym, że zmieniłem zdanie w sprawie obrony mniejszości seksualnych przed przejawami homofobii i aktami nienawiści? Skądże. Nigdy nie zmienię w tej kwestii zdania. Zawsze będę bronił słabszych, wykluczonych, atakowanych, krzywdzonych i spychanych przez PiS na margines. Nie chcę się licytować, ale odwagi mi nie brakuje. Ale mam także prawo powiedzieć co mi się podoba i jak oceniam różne działania — podsumował Trzaskowski.

Kluczowym momentem ostatniej kampanii prezydenckiej było dla mnie wystąpienie w Poznaniu. Pamiętam strach większości…

Gepostet von Rafał Trzaskowski am Freitag, 14. August 2020

Źródło: Facebook.com

(Visited 1 326 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here