W piątek Sejm większością PiS przegłosował ustawę dyscyplinującą sędziów. Nowe przepisy zostały okrzyknięte przez opozycję „ustawą kagańcową” i wszystko wskazuje na to, że Senat odrzuci kontrowersyjny dokument.

W związku z zaproponowaną przez PiS reformą, w wielu miastach Polski odbywają się uliczne protesty i manifestacje. Ich uczestnicy przestrzegają, że Polska niebawem stanie się państwem o ustroju autorytarnym i w obronie praworządności są gotowi zrezygnować nawet ze zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.

— Chodzi o naprawdę bardzo ważną sprawę. To mogą być ostatnie Święta Bożego Narodzenia w kraju demokratycznym — przekonywała uczestniczka protestu w Koszalinie.— Dlatego zostawiłam wszystkie karpie, makowce i różne inne rzeczy i jestem tutaj.

— Mimo, że jestem już starą kobietą, ale póki będę mogła chodzić to będę to robiła. A w ogóle to jestem sędzią w stanie spoczynku — dodała na koniec mieszkanka Koszalina.

Przeczytaj również: Polskę odwiedzi unijna komisarz. Ziobro zada jej kilka kłopotliwych pytań: „Czy ona o tym wie?”

źródło: Twitter

(Visited 1 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Komorowski ma problem ze swoją fundacją. "Finanse organizacji byłego prezydenta są niejasne"