— Nie może być tak, że jest kasta ludzi, którzy mają prawo do pedofilii — mówił Sylwester Latkowski w emocjonalnym apelu do Borysa Szyca, Kuby Wojewódzkiego, Adama „Nergala” Darskiego oraz innych bywalców klubu „Zatoka Sztuki”.

Sylwester Latkowski zwrócił się na antenie do celebrytów, którzy próbowali zamieść sprawę pod dywan:

Mam apel do Borysa Szyca. Borys, może czas wytłumaczyć się z tego. Mówiłeś, że byłeś pijany, że ćpałeś, że mało pamiętasz. Żebyś powiedział opinii publicznej, co mówiłeś. Czas może wreszcie, by doprowadzić do takiej sytuacji, byś powiedział prawdę. To  samo do  Kuby Wojewódzkiego. (…) Opowiedzcie co się działo — zaapelował reżyser „Nic się nie stało”.

To nie może być tak, panowie i panie celebryci, aktorzy, ludzie, którzy byliście tak bezczelni, gdy śledczy walczyli o prawdę, wy próbowaliście poprawić atmosferę, by nie zajmować się tą sprawą — mówił dziennikarz.

— To nie może być tak, jak z Zanussim w 2005 toku, który wybrnął ze sprawy Dworca Centralnego — podkreślił.

Latkowski zwrócił się też do byłego piłkarza, Jarosława Bieniuka:

— Bieniu, byłeś przyjacielem, byłeś zaangażowany w ten klub, w te imprezy. Zobacza, co z Tobą zrobiono, jak przysztanażowano Ciebie. Przestańcie się chronić. Powiedzcie wreszcie pass. Nie może być tak, że jest kasta ludzi, którzy mają prawo do pedofilii. Apelowano, bym za dwa miesiące puścił ten film. Po co? By dwa miesiące dłużej zacierano te ślady?

Przeczytaj również: „Pedofile”. Sylwester Latkowski nakręcił kontrowersyjny dokument na długo przed „Nic się nie stało”

źródło: TVP 

(Visited 3 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Wielkie oburzenie po wpisie Cezarego Tomczyka: Poziom najgorszej dziczy