Klementyna Suchanow po udziale w głośnym proteście Strajku Kobiet została zatrzymana przez policję i trafiła na komendę. Lewicowej aktywistce postawiono trzy zarzuty, jednak to nie zniechęciło jej do uczestniczenia w kolejnych proaborcyjnych demonstracjach w przyszłości.

Po opublikowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji na ulicach miast pojawili się aktywiści walczący o legalizację prawa aborcyjnego. Podczas strajków nie zabrakło wulgarnych haseł, a nawet aktów wandalizmu. Niektóre spotkania zakończyły się zdecydowaną interwencją policji i aresztowaniami.

Wśród zatrzymanych znalazła się aktywistka polityczna i koleżanka Marty Lempart Klementyna Suchanow, która opowiedziała, co spotkało ją na komendzie. Podkreśliła, że wywiezienie jej tak daleko było jedną z form szykanowania.

Zobacz również: Lech Wałęsa zwrócił się do protestujących: „Jeszcze raz posłuchajcie urodzonego rewolucjonisty”

Aktywistka nie mogła powiedzieć, żeby funkcjonariusze traktowali ją źle. Zauważyła jednak, że wszystkie czynności niezwykle rozciągano w czasie:
— Robiono mi zdjęcia do kartoteki, a samo spisywanie zawartości mojego plecaka trwało ponad godzinę. Do celi trafiłam o czwartej rano — żaliła się.

Wyznała również, co podano jej na śniadanie: — O siódmej podali śniadanie: chleb tostowy z serkiem topionym oraz herbatę — mówiła Suchanow.

Ponadto opowiedziała, co stało się gdy zobaczyła na komendzie jednego z kolegów-aktywistów. Chciała więc wstać i przywitać się, jednak wtedy została szarpnięta i posadzona na miejsce. Feministka szczególnie dotkliwie zapamiętała ten incydent: — Ponieważ wolałam postać, zamknęli mnie w takiej klatce dla groźnych przestępców — kontynuowała pisarka.

Jakie zarzuty otrzymała Klementyna Suchanow?

Pierwszy z nich tyczy się zniszczenia mienia o wartości dwóch tysięcy złotych. Feministka przybiła gwoździami plakat do drzwi Trybunału Konstytucyjnego. Za to grozi jej nawet od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz również: Sikorski ostro do dziennikarki: Mogli Panią spalić na stosie…

Drugi zarzut związany jest bezpośrednio z wejściem na teren przed budynkiem TK, za co grozi kara roku więzienia. Trzeci zarzut dotyczy kwestii naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. Za ten czyn grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Przeczytaj również:  Tusk znowu jątrzy: postulaty likwidacji CBA, IPN i TVP Info nie są kontrowersyjne, tylko spóźnione. To może zlikwidujmy Polskę?

Klementyna Suchanow nie chce przyznać się do winy i ocenia postawione jej zarzuty jako śmieszne.

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 5 256 times, 1 visits today)

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here