Filip Chajzer, który jest prezenterem w „Dzień dobry TVN” wyjawił, że kiedyś stracił przytomność w kuchni. Wystarczył do tego jedynie zapach pewnej potrawy. Co się stało?

Pomimo zmian w życiu osobistym Chajzer udziela się w programie, który prowadzi razem z Małgorzatą Ohme. Jest również aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. Na Instagramie obserwuje go ponad 800 tysięcy fanów.

Ostatnio prezenter pojawił się na planie programu „MasterChef”, gdzie opowiadał o swojej ulubionej kuchni. Powiedział, że jego popisowym daniem jest śledź, natomiast ulubioną potrawą spaghetti.

Wymienił również swoją „czarną listę warzyw”, na której znalazły się czosnek i cebula, na które ma alergię. Wyznał również, że nigdy w życiu nie zjadłby wątróbki, przez którą kiedyś zemdlał.

– Kiedyś wszedłem do kuchni, gdzie smażona była ta rzecz. Ja wtedy zemdlałem, zemdlałem na sam zapach. Zapach smażonej wątróbki sprawił, że straciłem przytomność i się wyłożyłem. Nienawidzę – opowiedział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kaczyński wypowiedział się o przyszłości Kurskiego. Prezes PiS w żywe oczy kpi z Polaków?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Taki „znak” pojawił się na niebie po śmierci królowej Elżbiety. Niesamowite!

źródło: se.pl

(Visited 192 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Dramat w Jarocinie. Kobieta zasłabła w momencie reanimacji męża

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj