Coraz bardziej jasne jest to, jak będą wyglądały nowe obostrzenia epidemiczne. W ostatnich dniach minister zdrowia Adam Niedzielski kilkukrotnie wskazał, kiedy i gdzie zarządzony zostanie powrót restrykcji związany z nadejściem do Polski kolejnej fali pandemii koronawirusa.

Minister zdrowia potwierdził, że czwarta fala koronawirusa jest już odczuwalna w Polsce. Spodziewane jest jej nasilenie, co oznacza powrót obostrzeń epidemicznych. W ostatnim czasie Adam Niedzielski ujawnił także więcej informacji na temat tego, jak będą wyglądały nowe realia epidemiczne i kiedy rząd zdecyduje się na wprowadzenie pierwszych z nich.

Zobacz również: Kolejny lockdown i obostrzenia. Minister Niedzielski zdradził, które regiony są zagrożone

— Zegar tyka. Nie zadajemy sobie pytania, czy będziemy mieć kolejną falę, ale kiedy ona nastąpi i jaka będzie mieć intensywność. Jeśli falę definiujemy od samego dołu, czyli minimum ilości zakażeń z poprzedniej fali, to faktycznie mamy już czwartą falę w Polsce — potwierdził w jednym z wywiadów na początku sierpnia.

Od wielu tygodni trwały spekulacje w sprawie tego, że obostrzenia mają wrócić do Polski już po 15 sierpnia 2021 roku. Ministerstwo Zdrowia poinformowało jednak, że decydująca nie będzie konkretna data, a statystyki covidowe. Najpierw ujawniono, że Polacy zostaną objęci nowymi restrykcjami, gdy dzienny przyrost liczby nowych zakażeń koronawirusem przekroczy poziom 1000. Później minister Niedzielski dodał, że władza zamierza zmienić strategię i idące za nią obostrzenia, i podejmować decyzje na podstawie bardziej złożonej analizy.

Przeczytaj również:  Napięta sytuacja na granicy. „Białoruskie służby rzucały butelkami”

— Nie tylko liczba nowych zakażeń się liczy, ale także liczba zaszczepionych i przeliczenie procentowe tych nowych przypadków na ilość osób hospitalizowanych i liczbę zgonów — tłumaczył na antenie RMF FM.

Jednocześnie Niedzielski ponownie raz potwierdził, że z kolejną falą pandemii w Polsce będziemy walczyli poprzez obostrzenia regionalne. Mają one objąć w pierwszej kolejności te województwa, w których jest największy odsetek osób niezaszczepionych żadną szczepionką przeciw COVID-19.

Spokojnie o przyszłość mogą być więc mieszkańcy Mazowsza, Dolnego Śląska, Pomorza oraz Pomorza Zachodniego. To jedyne regiony w Polsce, gdzie szczepieniu przeciw COVID-19 poddało się już ponad 50 proc. ludności. Blisko tego poziomu są także województwo lubuskie, Wielkopolska, Łódzkie, Śląsk oraz Kujawy i Pomorze (między 48 a 50 proc. populacji regionu).

Zobacz również: To koniec politycznej kariery Hołownii? Poparcie dla Polski 2050 maleje drastycznie. Kolejny sondaż

Reszta Polski w tej kwestii odstaje. W województwie małopolskim zaszczepiono dotąd niespełna 46 proc. mieszkańców. Na Opolszczyźnie i Podlasiu poziom zaszczepienia minimalnie przekracza 44 proc. Blisko podobnego wyniku są warmińsko-mazurskie oraz świętokrzyskie.

Oto województwa, gdzie jest najmniej zaszczepionych przeciw COVID-19:

Przeczytaj również:  Magda Gessler znów podniosła cenę pączków. Czy to skutek inflacji?

Podkarpackie ≈ 37 proc. mieszkańców
Lubelskie ≈ 40 proc.
Świętokrzyskie ≈ 43 proc.
Warmińsko-Mazurskie ≈ 44 proc.
Podlaskie ≈ 44 proc.
Opolskie ≈ 44 proc.
Małopolskie ≈ 46 proc.

Bardzo słabo przedstawia się natomiast sytuacja ze szczepieniami koronawirusowymi na Lubelszczyźnie  tam preparaty przeciwko ciężkim przebiegom COVID-19 przyjęło ledwo 40 proc. mieszkańców. Najgorzej po tym względem jest natomiast na Podkarpaciu, gdzie dotąd namówić na zabieg udało się jedynie 37 proc. mieszkańców.

Co istotne, decyzja o regionalizacji nowych obostrzeń może wynikać nie tylko z kwestii medycznych. Jak wskazywał niedawno w rozmowie z naTemat.pl ekonomista Marek Zuber, „lockdown regionalno-sektorowy wydaje się jedynym wyjściem”.

Zobacz również: Braun wobec skandalicznych oskarżeń. Pospieszalski odkrywa karty: „Cessak trzykrotnie minął się z prawdą”

To jedyny sposób, by ograniczyć pomoc państwa do tych grup, które ten nowy lockdown bezpośrednio dotyka. To również wymagałoby kilkudziesięciu miliardów złotych, ale takie wydatki jeszcze można sobie wyobrazić. Bez wątpienia rządzący powinni także poczynić wysiłki, by jednak kolejna fala pandemii była słabsza i nie wymagała wielkich lockdownów dodał Zuber.

Źródło: naTemat.pl

(Visited 337 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here