Wszystko wskazuje na to, że kolejna grupa zaprotestuje przeciwko lockdown i zmianom wprowadzanym przez rząd. Tym razem przedsiębiorcy z branży fitness szykują się do wielkiego strajku pod Sejmem.

W związku z aktywną walką PiS z koronawirusem zamknięto kolejne kluby fitness i siłownie.

— Branża fitness nie zawiodła podczas pandemii… natomiast nasz rząd zawiódł na całej linii. Od soboty 17.10.2020 niezależnie od strefy planowane jest zamknięcie siłowni, klubów fitness. Nie ma to zgody nikogo z nas, nie ma ku temu żadnych podstaw — powiedzieli organizatorzy protestu.

— Jeszcze dziś wraz z największymi operatorami z naszej branży oraz operatorami lokalnymi będziemy odbywali tzw. „konferencję kryzysową” celem wypracowania rozwiązań, aby powstrzymać tą chorą i nieprzemyślaną decyzję — dodali przedsiębiorcy.

Zobacz również: Giertych zemdlał podczas przeszukania jego domu. Zabrano go do szpitala

Polska Federacja Fitness zamieściła nawet oświadczenie na Facebooku, w którym przedstawiła swoje plany.

— W przypadku braku wypracowania wszelkich rozwiązań, pozostaje nam protest, gdzie w sobotę nasza branża będzie musiała się pojawić pod Naszym Sejmem w Warszawie. Do jutra do końca dnia przekażemy czy udało się wypracować jakiekolwiek porozumienie, czy też nie — czytamy.

Branża Fitness nie zawiodła podczas pandemii…Natomiast NASZ RZĄD ZAWIÓDŁ NA CAŁEJ LINII.OD SOBOTY 17.10.2020…

Gepostet von Polska Federacja Fitness am Donnerstag, 15. Oktober 2020

źródło: nczas.com

(Visited 225 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Zmęczona i tłumacząca się Kidawa-Błońska przytłoczona serią pytań w Radiu Zet: "Czyli ma pani trenera?"