Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu dla „Bilda” apelując do czołowych europejskich polityków.

– Wzywam kanclerza Scholza, premiera Johnsona, prezydenta Bidena, prezydenta Macrona i wszystkich szefów rządów państw UE, by również udali się do Kijowa – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

– We wtorek rano spotkałem się z kolegami z Czech i Słowenii na lotnisku w Rzeszowie, a stamtąd pojechaliśmy do Przemyśla na granicę, gdzie czekał na nas pociąg. Podróż pociągiem trwała bardzo długo, 11 godzin przez samą Ukrainę. Przyjechaliśmy dopiero wieczorem. Nie słyszeliśmy żadnych bomb ani wystrzałów. Nasi partnerzy na Ukrainie wybrali bezpieczną drogę. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Ale w Kijowie widzieliśmy opuszczone ulice, bloki mieszkalne w ruinie, zbombardowane przez rosyjskie czołgi. Straszne – dodał szef polskiego rządu, relacjonując podróż do Kijowa.

Ponadto w pozytywnym tonie wypowiedział się o prezydencie Ukrainy, którego cechuje ogromna odwaga i zaangażowanie.

– Prezydent Zełenski i premier Szmyhal oczywiście bardzo ciepło nas przywitali. Uzgodniliśmy, że to spotkanie będzie symbolem tego, że Ukraina nie jest odizolowana. Symbol jedności kraju, który również z lwią odwagą walczy o naszą wolność. To wielki dowódca i mąż stanu. To samo dotyczy premiera Szmyhala. Nie tracą przekonania, że w końcu im się uda. I nie cofną się przed niczym – podkreślił polityk.

Przeczytaj również:  Rosjanie w szoku. Nie mogli uwierzyć, jaką broń dostali [WIDEO]

Morawiecki wyjaśnił, że powstał pakiet pomocowy, który obejmie pomoc humanitarną, jak również broń defensywną. Jest to rozwiązanie, którego najmocniej potrzebuje teraz Ukraina.

– Tego Ukraina potrzebuje właśnie teraz, aby odeprzeć brutalne ataki Putina: broń przeciwpancerną, pociski przeciwlotnicze Stinger — wszystko by bronić swoich domów. To było dla mnie ważne. I to jest coś znacznie więcej niż tylko symbolika – mówił szef polskiego rządu.

Na pytanie o ustanowienie strefy zakazu lotów nad Ukrainą oraz propozycję prezesa Kaczyńskiego w kwestii misji pokojowej NATO, Morawiecki odpowiedział, że „Ukraina, jako suwerenne państwo, może w każdej chwili o to poprosić”.

– Kijów chce pomocy od wolnego świata. Może to oznaczać ustanowienie strefy zakazu lotów lub rozpoczęcie misji humanitarnej w celu ratowania życia. W tej chwili NATO udziela pomocy humanitarnej. Cierpienie Ukraińców wymaga jednak nie słów, lecz działań. Gdyby NATO udzieliło jasnych odpowiedzi, przyjąłbym to z zadowoleniem – tłumaczył Morawiecki, który ustosunkował się do tematu dostarczenia Ukrainie myśliwców MiG-29. Premier powiedział, że Polska jest gotowa je przekazać, jednak „tylko pod parasolem i w porozumieniu NATO z USA”.

Przeczytaj również:  Krzysztof Bosak o grupie trzymającej władzę: "W tej chwili bankrutują firmy w branży gastronomicznej. To były decyzje konkretnych ludzi"

– Wzywam kanclerza Scholza, premiera Johnsona, prezydenta USA Bidena, prezydenta Francji Macrona i wszystkich szefów rządów państw UE, by również udali się do Kijowa. Powinni spojrzeć w oczy kobietom i dzieciom i pomóc im ocalić życie i niezależność. Tam walczą o wartości Europy i świata zachodniego. Dlatego musimy stanąć po ich stronie – zakończył premier Morawiecki.

Zobacz również: Jak wojna na Ukrainie zmieniła kampanię wyborczą we Francji

Zobacz również: Koniec maseczek? Minister Niedzielski podał możliwy termin

źródło: Bild

(Visited 119 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj