Poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik zwrócił uwagę na bardzo ważny problem, który dotyczy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE poucza całą Europę w sprawie systemów wymiaru sprawiedliwości, będąc jednocześnie instytucją jednoinstancyjną. Według polityka powinny być przynajmniej dwie instancje.

Polityk, komentując konflikt rządu Rzeczypospolitej Polskiej z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyraził powątpiewanie w podstawę prawną decyzji sędzi Rosario Silva de Lapuerty.

— W sytuacji tej decyzji zabezpieczającej, bo to nie jest żaden wyrok, jest duża wątpliwość co do podstawy prawnej pani sędzi. Myślę, że należy przygotować się do ostatecznej rozprawy w Trybunale. Równocześnie trzeba prowadzić skuteczną politykę z Czechami. Może po wyborach u nich opadną emocje — stwierdził na antenie Radia Kraków.

Zobacz również: Premier Morawiecki sprzeciwił się dyktatowi Unii Europejskiej! Trzymamy się polskiego prawa

Poseł zwrócił uwagę na pewien kardynalny problem z europejskim trybunałem.

— Z TSUE jest problem. To trybunał jednoinstancyjny. Nie ma odwołań od wyroków. To decyzja, nie wyrok. To kuriozalne. TSUE zwraca uwagę w całej Europie na naruszenia systemów wymiaru sprawiedliwości. Wypada, żeby był przynajmniej dwuinstancyjny — oświadczył poseł Koalicji Obywatelskiej.

Bogusław Sonik został również poproszony o odniesienie się do propozycji przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska dotyczącej dodania do Konstytucji zapisów uniemożliwiających parlamentowi wyprowadzenia Polski z UE zwykłą większością głosów. Tutaj polityk wiernie ideałom ugrupowania stwierdził, że takie zapisy prawdopodobnie są potrzebne Polsce. Przedstawił jednak inną możliwość, zmierzającą ku bardziej logicznym rozwiązaniom, takim jak chociażby referendum.

Przeczytaj również:  Dr Sutkowski chce karać Polaków? „Nie tyle lockdown, co bardzo silne pilnowanie”

Zobacz również: Zdesperowany Jarosław Gowin szuka nowego pomysłu na siebie. Został zmiażdżony przez opozycję

— Potrzebne by było też referendum. Samo głosowanie w Sejmie może nie wystarczyć. Skoro przed wejściem do UE było referendum, tu powinna być podobna procedura. Proces wychodzenia z Unii nie jest nagły. On się rozpoczyna wiele lat wcześniej. Tak było w Wielkiej Brytanii. Były naginane fakty, budowanie atmosfery niechęci. Trzeba wykorzystać czas, który się kończy. Toczy się debata o przyszłości UE. Trzeba mówić, na jakich zasadach my siebie widzimy w UE, co chcemy zmienić i próbować to zrobić. Choćby dwuinstancyjność TSUE — podsumował poseł KO.

Źródło: DoRzeczy.pl

(Visited 125 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here