Zbigniew Girzyński, poseł koła „Wybór Polska”, odszedł z PiS wraz z Małgorzatą Janowską i Arkadiuszem Czartoryskim. W rezultacie Prawo i Sprawiedliwość straciło większość parlamentarną i pozostało z 229 posłami.

Poseł Girzyński zdradził swoje plany na przyszłość, mówiąc, że jest gotów na współpracę z każdym, komu leży na sercu dobro Polski.

— Z pewnością bliski jest nam program Prawa i Sprawiedliwości, ale ten program sprzed lat, który został gdzieś zapomniany. Środowiska, do których odwoływał się PiS, jak np. mali i średni przedsiębiorcy, są dziś totalnie zmarginalizowane — powiedział parlamentarzysta, który opuścił PiS.

Na pytanie dziennikarza, czym będzie charakteryzować się nowe koło poselskie „Wybór Polska” w polskim Sejmie, odpowiedział, że będzie bazowało na najważniejszych wartościach, którymi powinien kierować się każdy polityk.

— Przede wszystkim ma się odwoływać do podstawowych wartości, które sprawiły, że weszliśmy do polityki. Tą wartością dla nas była wolność, zwłaszcza w wymiarze swobód obywatelskich i prowadzenia działalności gospodarczej. To, co dzieje się w ostatnim czasie, w dużej mierze uderza w jedno i w drugie. W kwestii swobód gospodarczych w tej chwili widzimy, że kosztem małych i średnich przedsiębiorstw są karmione duże podmioty i korporacje, względnie duże spółki Skarbu Państwa. Tymczasem kluczem do sukcesu Polski jest postawienie na małe i średnie firmy. To one powinny być i do tej pory zawsze były motorem naszej gospodarki. To są złe działania i nie będziemy na nie pozwalali, przynajmniej na tyle, na ile w naszej skromnej liczbie możemy się przeciwstawić — powiedział Girzyński.

Przeczytaj również:  „Szmata to Pani panieńskie nazwisko czy ksywka?”. Kukiz dowalił hejterce

Zobacz również: Merkel oburzona, że większość państw nie chciała zaprosić Putina: “Życzyłabym sobie odważniejszych kroków”

— Drugim elementem są swobody obywatelskie, które zostały w znaczący sposób ograniczone poprzez zwalczanie pandemii. Niektóre decyzje od początku budziły nasze ogromne wątpliwości, były nieprzemyślane i złe, ale rozumiemy, że wynikały z dobrych pobudek. To może być jakieś rozgrzeszenie, choć nie do końca. Sytuacja, którą obserwujemy w tej chwili, czyli zapowiedź segregacji sanitarnej ze względu na to, że ktoś się zaszczepił, a ktoś nie, jest już jednak czymś, na co nie możemy się nigdy zgodzić — dodał poseł.

— Ta decyzja wiele zmienia w parlamencie, ponieważ koalicja rządząca traci sejmową większość. Czy zamierzają Państwo nadal współpracować z dawną partią? — padło kolejne pytanie.

Poseł wyjaśnił, że koło „Wybór Polska” będzie stanowiło uniwersalną inicjatywę, ponieważ nie można dzielić Polski na Prawo i Sprawiedliwość oraz resztę. Dodał, że warto rozpatrywać każde rozwiązanie pod kątem tego, czy jest dobre albo złe.

— Będziemy współpracowali ze wszystkimi siłami, jeżeli będą miały dobre pomysły. Nad wszystkimi projektami będziemy się merytorycznie pochylali. Z pewnością bliski jest nam program Prawa i Sprawiedliwości, ale ten program sprzed lat, który został gdzieś zapomniany. Środowiska, do których odwoływał się PiS, jak np. mali i średni przedsiębiorcy, są dziś totalnie zmarginalizowane. Jeżeli pojawią się rozwiązania, które mają tym grupom pomóc, natychmiast będziemy starali się je poprzeć, bez względu na to, czy projekt złoży takie, czy inne ugrupowanie. Nigdy natomiast nie zgodzimy się na takie rozwiązania, które będą korzystne tylko dla wielkich, międzynarodowych korporacji albo dla spółek Skarbu Państwa, kosztem małych i średnich przedsiębiorstw — stwierdził, a ponadto odniósł się do sugestii, że w wymienionych założeniach występuje dużo podobieństw z programem Konfederacji.

Przeczytaj również:  „Wrzeszczący bachor, którego trzeba…”. Zaskakujące słowa Millera o Polsce [WIDEO]

Zobacz również: Krzysztof Jackowski nie ma dobrych wieści. Powiedział, co stanie się jesienią

— Czy mają miejsce rozmowy z tym ugrupowaniem? — zapytał dziennikarz portalu „DoRzeczy”.

— Tak jak powiedziałem, jesteśmy gotowi do współpracy z każdym ugrupowaniem w parlamencie. Uważamy, że Polska jest naszym wspólnym domem i zawsze będziemy to podkreślać. Musi tu być miejsce zarówno dla pana Biedronia, jak i dla pana Brauna. Każdy z nich musi czuć się dobrze w naszej ojczyźnie i zrobimy wszystko, aby tak było. Nie dzielimy dziś polskiej sceny politycznej, ponieważ naprawdę chcemy współpracować ze wszystkimi — wyjaśnił Zbigniew Girzyński.

Źródło: DoRzeczy.pl

(Visited 211 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj