Dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego rozmawiał z portalem DoRzeczy.pl. W wywiadzie, poruszono polityczny aspekt katastrofy ekologicznej na Odrze, jak również ostatnie wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Politolog odpowiedział na pytanie, czy formacja Kaczyńskiego zapłaci polityczną cenę za kryzys na Odrze, nawet w przypadku gdyby okazało się, że przyczyniły się do niej czynniki naturalne.

– PiS na pewno zapłaci cenę, bo ewidentnie widać, co zresztą potwierdził sam premier, że służby działały w tej sprawie bardzo powoli. Do tego pokazywane od wielu dni tony śniętych ryb w Odrze na pewno robią wrażenie na Polakach – powiedział dr Anusz.

W ocenie eksperta, gdyby nie fake news powielany przez Platformę Obywatelską, PiS zapłaciłby jeszcze większą cenę.

– Tutaj Donald Tusk i Platforma przestrzelili. Próbowali wywołać jeszcze większe emocje wśród opinii publicznej, a kiedy to wszystko spektakularnie się nie potwierdziło, nikt nie chce się przyznać, skąd ta informacja w ogóle się wzięła. Zatem wiarygodność opozycji w sprawie kryzysu ekologicznego na Odrze jest teraz duża mniejsza – wyjaśniał politolog.

Czy Jarosław Kaczyński osiągnął swój cel?

Ekspert nawiązał również do słów Jarosława Kaczyńskiego, który w czasie katastrofy ekologicznej na Odrze mówił o poparciu dla kandydata PiS w wyborach w Rudzie Śląskiej.

Przeczytaj również:  Krzysztof Bosak o grupie trzymającej władzę: "W tej chwili bankrutują firmy w branży gastronomicznej. To były decyzje konkretnych ludzi"

– O priorytetach prezesa Kaczyńskiego w polityce napisałem książkę. Jej główną tezą jest to, że dla niego partia jest najważniejsza, stąd nie byłem zdziwiony tym oświadczeniem. Kaczyński po prostu pilnuje struktur. Jest konsekwentny w tym, że od bieżącego zarządzania państwem są struktury rządu i on to oddziela, sam koncentrując się na partii i przygotowaniach do wyborów – mówił politolog.

– Gdyby prezes PiS to samo oświadczenie opublikował w innej formie, np. w mediach społecznościowych, tak jak mają w zwyczaju politycy, to ono kompletnie by się nie przebiło. Tymczasem Kaczyński osiągnął swój cel, bo opinia publiczna dowiedziała się, że w ogóle są jakieś wybory uzupełniające w Rudzie Śląskiej – dodał dr Anusz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rafał Ziemkiewicz: „To się dopiero zacznie polactwo budzić”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Śmiszek wywołał burzę i obraził Polaków: „A polskie kołtuństwo oburzone”

źródło: DoRzeczy

(Visited 91 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj