Ponieważ rząd zamknął lodowiska, pewien przedsiębiorca ze Szczecina postanowił obejść zakaz. Na środku tafli postawił kwiaciarnię, do której podjechać można było na łyżwach. Policja oraz sanepid przyjrzeli się już jego działaniom.

Tomasz Fornalski postanowił nie dać się lockdownowi i w kreatywny sposób spróbował obejść przepisy.

— Nie sprzedajemy biletów, a jedynie kartę wstępu na magazyn z kwiatami. Po otrzymaniu karty, można wejść na teren magazynu i samemu wybrać sobie kwiaty. Na razie mamy w ofercie róże. Wszystko oczywiście z zachowaniem dystansu i w maseczkach, jak w każdym sklepie — tłumaczył przedsiębiorca w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Jak jednak donosi Polsat News, policja oraz sanepid doprowadziła do zamknięcia obiektu. Na przedsiębiorcę miała zaś zostać nałożona kara w wysokości 30 000 złotych.

Czytaj także: Studenci WUM: „Na liście wciąż są dwa nazwiska, które wstrząsną Polską”

— Oceniając stan faktyczny uznano, że miejsce to pełni funkcję lodowiska, a nie kwiaciarni, stąd podjęta została decyzja o unieruchomieniu działalności — tłumaczyła rzeczniczka szczecińskich służb sanitarnych.

Czytaj także: 32-letnia lekarka trafiła do szpitala tuż po zaszczepieniu. Ma podejrzenie zapalenia mózgu

Przeczytaj również:  "To jest w praktyce nasza przynależność do eurokołchozu". Braun nie przebierał w słowach [WIDEO]

Okazuje się jednak, że inną wersję przedstawia właściciel biznesu. W jego oświadczeniu czytamy:

„Oświadczenie „Kwiaciarni Lodogryf”: Kwiaciarnia Lodogryf, w dniu dzisiejszym nie będzie czynna. Na ten fakt złożyło się parę nieprzyjemnych wydarzeń: 1. Lodowisko nie udostępniło płyty ze względu na usterkę techniczną oraz przez rozlany olej (ciężko jest wybierać kwiaty pośród zapachu oleju hydraulicznego) 2. Właścicielka kwiaciarni ze względów osobistych (śmierć bliskiej osoby), zawiesza na dzień dzisiejszy działalność. Nieprawdą jest, że Sanepid zamknął obiekt. Fakt, że próbował dostarczyć nieskutecznie decyzje oparte o akty prawne dotyczące „higieny” w kwiaciarni. Najwyraźniej jest u nas brudno… Sanepid nie odnosił się nic w kwestii tzw. obostrzeń (pomijając fakt ich legalności lub nie). Do czasu dostarczenia prawomocnych decyzji administracyjnych dla nas nic się nie wydarzyło. Niesmacze jest również angażowanie Policji, która utrudnia prowadzenie działalności poprzez legitymowanie wszystkich klientów lub nawet zniechęcanie do zakupu kwiatów” (pisownia oryginalna).

Źródło: Facebook

(Visited 195 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj