Pisowcy bardzo chcą przełożenia terminu wyborów samorządowych. Władza czyni starania, aby te odbyły się dopiero po wyborach parlamentarnych, w 2024 roku. Choć data znana była od sześciu lat, rządowi w Warszawie grunt pod nogami wali się dopiero teraz. Kwestia przełożenia wyborów została poruszona w poniedziałkowe popołudnie w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.

Pisowcy spotkali się w poniedziałek 12 września w siedzibie swojej partii. Relacje mediów wskazują, że najważniejsi politycy debatowali nad przełożeniem przyszłorocznych wyborów samorządowych. Władza doskonale zdaje sobie sprawę, że zbiegające się ze sobą starcia wyborcze oznaczałyby kilka tysięcy kampanii wyborczych w całej Polsce. Taki ciężar walk na wszystkich możliwych frontach okazałby się po prostu nie do udźwignięcia.

Wybory samorządowe

Wybory samorządowe wypadają jesienią 2023 r. w związku z tym, że w 2018 r. wydłużono kadencję samorządów z 4 do 5 lat (ostatnie wybory samorządowe odbyły się 21 października 2018 roku). Jednocześnie jesienią 2023 wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych (ostatnie odbyły się 13 października 2019 roku). Na wiosnę 2024 r. wypadają natomiast wybory do Parlamentu Europejskiego (ostatnie odbyły się 26 maja 2019 r.).

Przeczytaj również:  Znana aktorka wyznała, że uciekła z restauracji bez płacenia

Przeczytaj również: „Pod rządami PiS-u uzależniliśmy się od węgla z Rosji”. Najwięcej surowca PiS sprowadził w 2018 r.

Przeczytaj również: Sensacyjny sondaż. „Mamy właściwie remis ze wskazaniem”

źródło: nczas.com

(Visited 152 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj