W 2014 roku Polska importowała z Rosji 6,5 mln ton węgla. W 2021 roku, kiedy w Polsce już rządził PiS, import rosyjskiego węgla wzrósł do poziomu ok. 8 mln ton. Jak podaje portal demagog.pl, w 2021 roku rosyjski węgiel stanowił aż 60% importowanego przez Polskę surowca. Najwięcej rosyjskiego węgla rząd w Warszawie kupił w roku 2018 – aż 13 mln ton.

Po inwazji Rosji na Ukrainę politycy PiS niejednokrotnie wypominali Niemcom opieszałość w karaniu Federacji Rosyjskiej sankcjami, a naczelnym zarzutem PiS wobec Berlina było kupowanie przez Niemców znacznych ilości rosyjskiego gazu. Działacze opozycji krytykowali przy tym PiS, wskazując, że partia Jarosława Kaczyńskiego krytykowała Niemcy za uzależnianie się od rosyjskich dostaw surowców, a przy tym rząd PiS również przez lata zwiększał uzależnienie Polski od surowców energetycznych ze Wschodu.

„Jeszcze niedawno sprzedawaliśmy węgiel”

Adam Jarubas, europoseł PSL, ostrzega przed skutkami wieloletniej polityki uzależniania polskiej energetyki od Rosjan.

Dziś jest realne widmo, że zabraknie kilka milionów ton węgla w tym sezonie. A jeszcze niedawno sprzedawaliśmy węgiel; ktoś obliczył, że z Polski już w czasie kryzysu wyjechało 3 mln ton. – podkreśla eurodeputowany.

Przeczytaj również:  „Ławę rządową dla was trzeba zamienić na ławę oskarżonych”. Braun nie wytrzymał w Sejmie [WIDEO]

Europoseł skomentował również rządowe obietnicy przyznania Polakom dopłat do węgla, które – według ekipy Morawieckiego – mają nieco ochronić obywateli przed wzrostami cen surowca.

Ludzie lubią dostawać różnego rodzaju plusy, dodatki, które mają pokazać, że ta władza się dzieli. A oni więcej zabierają w postaci podatku inflacyjnego czy ogólnej drożyzny niż dają obywatelom. Tak samo jest z dodatkiem węglowym. Przeciętne gospodarstwo domowe spala 4-5 ton węgla w sezonie. Policzyłem, zapłacą więcej podatku VAT do budżetu niż dostaną tego słynnego dodatku. (…) Coraz częściej słyszę takie opinie od wyborców PiS-u, że kiedy podsumowują, ile płacą za żywność, za rachunki to okazuje się, że upada obraz rządu rozwiązującego wszystkie problemy. Ci ludzie najczęściej mówią, że nie będą w ogóle głosować, a jeśli już, to na pewno nie poprą kolejny raz PiS – wskazuje eurodeputowany.

CZYTAJ TEŻ: Morawiecki uspokaja. „W najbliższych miesiącach inflacja się osłabi, ale w 2023 znowu wzrośnie”

CZYTAJ TEŻ: Terlecki chamski i arogancki wobec dziennikarza. Nagranie obiegło Polskę [+WIDEO]

W podobnym tonie wypowiada się prof. Witold Orłowski, specjalista w dziedzinie ekonomii. Tłumaczy, że dopłaty do węgla będą kolejnym bodźcem, który jedynie podniesie poziom inflacji, tym samym doprowadzając do kolejnego wzrostu cen. Według naukowca, rząd, który rzeczywiście chciałby walczyć z inflacją, musiałby pilnie przystąpić do cięcia wydatków.

Przeczytaj również:  Dziennikarka Polsat News odchodzi z pracy po 15 latach

Źródło: jarubasadam.pl

(Visited 120 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj