Europoseł Patryk Jaki był gościem w rozmowie RMF FM i mocno wypunktował Platformę Obywatelską podkreślając, że ta nie ma żadnego sensownego programu.

— Opozycja jest wyjałowiona intelektualnie i jedyne, co ma państwu do zaoferowania to kontrola czegoś, co jest dobrze wydawane i likwidacja jednej z telewizji. To jest program opozycji? Śmiech na sali… — powiedział europoseł Patryk Jaki.

Jednym w poruszonych przez redaktora Ziemca tematów był raport NIK w sprawie przeprowadzenia wyborów prezydenckich w maju 2020.

— Premier ma stuprocentową rację. Prawo, konstytucja, zobowiązują nas do tego, by wybory przeprowadzić raz na 5 lat. Gdyby te wybory nie zostały przeprowadzone, to nie miałby kto podpisać ustaw, nie byłoby tarczy — stwierdził Patryk Jaki.

— My robiliśmy wszystko, by te wybory odbyły się zgodnie z terminem konstytucyjnym. Z jednej strony mieliśmy blokadę koalicjanta i nie mogliśmy tego przeprowadzić, a z drugiej strony mieliśmy blokadę opozycji, która zaapelowała do samorządów, żeby tych wyborów nie przeprowadzały, dlatego że miała osobistą motywację — chciała wymienić słabego kandydata, jakim była Małgorzata Kidawa-Błońska i dlatego zablokowała państwo, dlatego te wybory się nie odbyły — dodał europoseł.

Redaktor Ziemiec zadał pytanie Jakiemu o to, czy rządowi uda się dotrwać do końca kadencji, ponieważ niektórzy eksperci wspominają o przyśpieszonych wyborach.

— Póki co mamy większość i mamy wielki program, Polski Ład. Można go krytykować oczywiście, ale proszę zauważyć, że ten program dotyka wszystkich sfer funkcjonowania państwa, życia Polaków. Po drugiej stronie mamy natomiast opozycję, która wczoraj zajmowała się zbieraniem podpisów w sprawie likwidacji TVP Info. Można powiedzieć, „najważniejszą rzeczą dla Polaków” — wyjaśnił Patryk Jaki.

— Nawet idąc tym tokiem rozumowania, że Polski Ład to program wyborczy, to my mielibyśmy nowy ład, a oni szliby z likwidacją TVP Info, więc można powiedzieć, że lepsza opozycja nigdy nam się nie trafi. Pamiętajmy, że wybory to jest pewnego rodzaju zamieszanie, a my wychodzimy teraz z pandemii i musimy skupić się na zbudowaniu jeszcze silniejszej gospodarki, a nie na kolejnych wyborach. Jestem przekonany, że przyspieszone wybory to jest ostateczność — dodał europoseł i nie szczędził gorzkich słów pod adresem opozycji, również tej w PE.

Przeczytaj również:  Borys Budka odgraża się za śmierć Adamowicza. Ziemkiewicz nie wytrzymał i zwymiotował

Zobacz również: Powstanie nowa partia na polskiej lewicy? Prof. Środa zaapelowała do liderki Strajku Kobiet

Prowadzący przypomniał, że grupa 9 europosłów, w tym Róża Thun z EPL, wywiera nacisk na Komisję Europejską, aby ta zastosowała mechanizm warunkowości wobec Polski i Węgier. W przeciwnym razie zakończy się to skargą do TSUE.

— Fakt, że na przedstawicieli naszego państwa wybieramy polityków, którzy swoją działalność koncentrują na tym, żeby odebrać własnemu państwu pieniądze czy kompetencje to jest coś niesamowitego. Mam nadzieję, że Polacy będą wyciągać z tego wnioski. Tego typu zachowanie to zachowanie antypaństwowe — mówił Jaki.

Na pytanie, czy Thun będzie miała w tej sytuacji jakiekolwiek szanse na wygraną, europoseł odparł:

— Może wygrać, ale wtedy przegra Polska — skwitował.

Dziennikarz Krzysztof Ziemiec poruszył także kwestię doniesień medialnych, z których wynika, że instytucje europejskie domagają się większej kontroli nad wydatkowaniem środków z EFO przez państwa europejskie.

— Jest to przede wszystkim dowód cynicznej gry. Bo akurat Polska należy do państw, które od lat najlepiej wydają środki europejskie. Wobec Polski jest bardzo mało zarzutów dotyczących nieefektywnego wykorzystania czy korupcji, a są takie państwa, w tym Czechy, gdzie grube pieniądze płyną do firmy, w której udziały ma sam premier, to na tym tle Polska wygląda naprawdę dobrze — kontynuował były wiceminister sprawiedliwości.

Zobacz również: Trzaskowski atakuje premiera Morawieckiego. Wspomina o wojnie

— Kontrola środków jest zawsze uzasadniona i w Polsce musi również być i będzie ta kontrola środków, o to nie należy się bać. Opozycja też ma zresztą możliwość kontrolowania środków wydawanych do tej pory. I sami przedstawiciele opozycji przyznawali, że środki do tej pory były w Polsce wydawane obiektywnie nieźle. Potwierdzają to także dane KE. I to wszystko potwierdza, że opozycja jest wyjałowiona intelektualnie. Jedyne co ma do zaproponowania, to kontrolowanie czegoś, co jest dobrze wydawane i likwidacja jednej z telewizji. No, śmiech na sali. Opozycja ma ogromny wkład w historię polskiego kabaretu — ocenił europoseł.

źródło: wpolityce.pl

(Visited 104 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here