Jerzy Owsiak był gościem programu „Newsroom” na antenie Wirtualnej Polski. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wypowiedział się m.in. na temat ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Wypowiedzi — mówił Owsiak — pana ministra Czarnka budzą ogromne kontrowersje u nauczycieli i w ogóle społecznie są bardzo kontrowersyjne — ocenił w programie „Newsroom” na antenie Wirtualnej Polski.

Jerzy Owsiak od dłuższego czasu nie ukrywa swojej niechęci wobec ministra edukacji. W opinii szefa WOŚP, zaproponowany przez ministerstwo program nauczania sprawi, że uczniowie utracą więź ze szkołą.

Kurator będzie rządził szkołą z nadania partii, która rządzi — stwierdził i poinformował, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dołącza do akcji „Wolna Szkoła”, której celem jest ogólnopolski protest przeciwko zmianom proponowanym przez Przemysława Czarnka.

— Rodzice dziś w Polsce są często zabiegani i zapracowani. W związku z tym to szkoła jest miejscem, w którym wiedza będzie głównie przekazywana. A to co mamy we współczesnej Polsce to zakłamywanie historii. Ja mam 60 lat na karku, ja tą historię przeżywałem i widziałem ją, w związku z tym z wieloma rzeczami się nie zgadzam, to nie jest prawda — powiedział gość Wirtualnej Polski.

Przeczytaj również:  Frasyniuk ponownie stracił cierpliwość: "Tym, którzy chcą nas wypisać z UE, mówimy: wypier...ć"

Ja myślę, że pan Czarnek jest jak kilku innych ministrów, którzy są takimi wypuszczonymi cerberami, po to tylko, by zagotować. Wielokrotnie się tak robi w polityce, kogoś się wypuszcza. Wypowiedzi pana ministra Czarnka budzą ogromne kontrowersje u nauczycieli i w ogóle społecznie są bardzo kontrowersyjne — dodał lider WOŚP.

Przeczytaj również: Edyta Górniak zrywa pandemiczne plakaty i nie daje za wygraną. Takiej reakcji jednak się nie spodziewała

Przeczytaj również: Marcin Prokop pokazał luksusowe auto i… zadrwił z Szymona Hołowni. Padło zaskakujące porównanie

źródło: Tysol

(Visited 357 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here