Ewa Kopacz była gościem w programie „Kropka nad i”. Prowadząca Monika Olejnik zadała jej pytanie, które początkowo nieco zbiło ją z tropu.

— Co pani radziłaby jako lekarz Kaczyńskiemu, który podczas konferencji zasnął? — zapytała Monika Olejnik Ewę Kopacz.

— Pani premier, co pani by radziła jako lekarz Jarosławowi Kaczyńskiemu, wicepremierowi ds. bezpieczeństwa, który wczoraj podczas ważnej konferencji na temat przyszłej ustawy o obronie ojczyzny, zasnął, kiedy mówił minister obrony Mariusz Błaszczak. Czy według pani to może być poważna sytuacja, czy też po prostu zmęczenie, brak może magnezu — pytała dziennikarka.

Była premier podkreśliła, że w tej sytuacji nie powinna wypowiadać się o stanie zdrowia prezesa PiS, ponieważ byłoby to niestosowne.

— My wszyscy polscy lekarze mamy swoje zasady i oczywiście nie będę mówić o moich jakichkolwiek uwagach co do stanu zdrowia pana premiera Kaczyńskiego. Uważam, że byłoby to niestosowne. Natomiast może warto się zastanowić czy tekst, który prezentował minister Błaszczak był tak nudny, że to powodowało jednak brak uwagi, koncentracji pana premiera Kaczyńskiego — kontynuowała Kopacz.

Była premier odniosła się również do kwestii polskiej obronności, mówiąc, że „sześć lat, które mamy już za sobą, to jest sześć lat straconych dla polskiej armii”.

Przeczytaj również:  Mieszkańcy Myślenic nie chcieli Tuska: "Ty oszuście, spiep..aj stąd!" [WIDEO]

— Nie ustawy nas będą bronić przed ew. potencjalnym najeźdźcą. Natomiast uważam, że sześć lat, które mamy już za sobą, to jest sześć lat straconych dla polskiej armii. Wszyscy pewnie już niewiele pamiętają z tych początków rządu PiS, kiedy tak lekką ręką byli wyrzucani bardzo doświadczeni generałowie, pułkownicy z polskiej armii, jak jednak nie dosprzętawiano polskiej armii przez ten czas — wyjaśniała Kopacz, która przybliżyła szczegóły swojego programu, kiedy pełniła jeszcze funkcję szefowej rządu.

— To my z panem prezydentem Komorowskim, nasza formacja polityczna Platforma Obywatelska zawnioskowała, ja to powtórzyłam zresztą w swoim expose, kiedy przejmowałam tekę premiera, aby budżet na zbrojenie, na polską armię wynosił 2 proc. PKB. Nie wiem ile teraz wynosi, ale pewnie niewiele więcej. Nie kupiono Caracali, nie kupiono śmigłowców, a teraz epatuje się opinię publiczną tym, że będziemy mieli ok. 250 tys. żołnierzy. Tych żołnierzy trzeba wyszkolić, odpowiednio dosprzętowić i to jest pytanie, czy ci, którzy od sześciu lat czego się nie dotkną, nie są w stanie zrobić dobrze, skończą tylko i wyłącznie na deklaracjach, czy rzeczywiście będzie się coś poważnego w tej sprawie działo — mówiła Kopacz.

Przeczytaj również:  Petru cieszy się z wygranej z Kaczyńskim w sądzie: "Musi teraz przelać na mój rachunek 360 zł"

Monika Olejnik zapytała swojego gościa o wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, który nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie. Chodzi o niewykonanie orzeczenia TSUE z lipca bieżącego roku.

— Ja się zastanawiam tylko ile jeszcze polscy obywatele będą płacić za rząd PiS. To są olbrzymie pieniądze. Te kary też uważają nie w rząd, a szkoda, bo może dobrze by było, żeby płacili ze swoich pieniędzy, premii, może odpraw w tych spółkach Skarbu Państwa i to są niemałe kwoty, które dostają. Może wtedy doceniliby jak krzywdzą Polaków taką swoją polityką — powiedziała Ewa Kopacz w TVN24.

Zobacz również: Debata nad podwyżką akcyzy. Konrad Berkowicz: Jesteście złodziejami i oszustami [WIDEO]

Zobacz również: Była premier Beata Szydło skomentowała decyzję TSUE o nałożeniu ogromnej kary na Polskę. Padły mocne słowa

Źródło: DoRzeczy.pl, se.pl

(Visited 726 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj