W kwietniu bieżącego roku Stefana Niesiołowskiego dopadły problemy, które postawiły pod znakiem zapytania jego karierę polityczną. Usłyszał bowiem zarzut przyjmowania i żądania korzyści osobistych i majątkowych w postaci usług seksualnych. Usługi te mieli opłacać dobrze znani mu biznesmeni. Znany parlamentarzysta chce zaoszczędzić sobie niepotrzebnych konfliktów i emocji, postanowił podjąć decyzję, która już na zawsze wpłynie na jego karierę polityczną. 

Politykowi za te przewinienia groziło do 10 lat więzienia. Niesiołowski oficjalnie potwierdził, że nie zamierza dłużej bawić się w politykę. Tym samym zakończy swoją karierę i nie będzie startował w kolejnych wyborach parlamentarnych. Takiego finału nikt by się nie spodziewał, lecz Niesiołowski zdaje się nie mieć innego wyboru, jak całkowita rezygnacja.

„Nie będę już kandydował. Mam 75 lat, nie będę się wygłupiał, 30 lat jestem już w polityce i wystarczy”. – powiedział Niesiołowski.

Na koniec podsumował obecną sytuację polityczną.

Moja ocena jest taka, że naturalnym sojusznikiem PSL jest Koalicja Obywatelska. Ale bez lewicy, czyli zarówno bez Wiosny, ale także bez pana Włodzimierza Czarzastego. Uważam, że powinny być takie dwa bloki: jeden PO, PSL, samorządowcy, Michał Kamiński czy Marek Biernacki. A drugi – lewica. Naturalne miejsce SLD jest z Wiosną i z Zandbergiem. Nie może być tak, że osią podziału politycznego jest stosunek do szefa PO Grzegorza Schetyny.” – stwierdził polityk.
wmeritum.pl, wiadomosci.onet.pl
(Visited 33 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Oni powinni obawiać się Hołowni. Zaskakujące wyniki sondażu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here