Jak donosi portal rp.pl ceny składników za chleb znacznie podrożały. Chodzi głównie o mąkę, która jest o jedną trzecią droższa niż przed rokiem.

Pieczywo podrożało o 26,5 proc. i nie zanosi się na to, by sytuacja ta miała się odmienić.

Wzrastają ceny nie tylko mąki, paliwa, czy energii. Szalejąca inflacja budzi presję na płace. Wielu ekspertów twierdzi, że już niedługo chleb może kosztować 10 zł, a nawet 30 zł za bochenek. Czy jesteśmy w stanie zatrzymać to szaleństwo?

Zdaniem GUS pieczywo w ciągu ostatnich 12 miesięcy podrożało o jedną czwartą (26,5 proc.). Jest to efekt podwyżek cen mąki o 34 proc., co jest wynikiem skoku cen zbóż o 74 proc.

To, że zboża są drogie, jest wynikiem wojny na Ukrainie, która przyczyniła się do zablokowania jednej trzeciej światowego eksportu pszenicy.

– Do drogich i mało dostępnych surowców, wysokiej ceny paliw i energii dojdzie ryzyko przerywania procesu technologicznego produkcji pieczywa, co będzie skutkowało ograniczeniem produkcji i dalszym wzrostem cen pieczywa – stwierdzili przedstawiciele SPP, do której to organizacji należą głównie zagraniczni producenci (Aryzta (kapitał szwajcarski), La Lorraine (belgijska firma rodzinna) czy Lantmannen Unibake.

Przeczytaj również:  Najnowszy sondaż. PiS na prowadzeniu, tylko cztery ugrupowania w Sejmie

– Jeśli sytuacja makroekonomiczna w kraju nie ulegnie poprawie i nasza branża zostanie objęta ograniczeniami w dostawach gazu i prądu, można się spodziewać, że na jesieni cena chleba będzie oscylowała nawet w okolicach 30 zł za bochenek – dodał Jacek Górecki, prezes SPP.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Barbara Kurdej-Szatan ma nową pracę: „Robimy wspólny biznes”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Amerykański kibic zaatakował Igę Świątek: „Ogarnij się”

źródło: rp.pl

(Visited 233 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj