Dziennikarz i publicysta „Do Rzeczy” Łukasz Warzecha skomentował obecną sytuację epidemiczną w naszym kraju i nawiązał przy tym do postępującej segregacji sanitarnej za granicą.

— Polskie protesty antysanitarystyczne pokazały niestety, że jesteśmy społeczeństwem przeoranym gruntownie przez zabory, sanację i komunę — zaznaczył Łukasz Warzecha.

We Francji w związku z zapowiedzią postępującej segregacji sanitarnej i przymusu szczepień m.in. pracowników służby zdrowia rozpoczęły się masowe protesty tysięcy ludzi w wielu miastach.

Sprzeciw dotyczy przede wszystkim „paszportów covidowych”, od których będzie zależało, czy ktoś będzie mógł odwiedzić restauracje lub galerię handlową, a także przymusu szczepień przeciwko COVID-19.

Francuzi maszerujący ulicami Paryża krzyczeli „liberté, liberté, liberté”. Nie zabrakło również transparentów z napisami „Nie dla paszportu sanitarnego”.

W centrum Paryża do tej pory odbyły się co najmniej trzy demonstracje zrzeszające nawet kilka tysięcy osób. Miały one miejsce w takich miastach, jak Paryż, Lyon, Marsylia czy Tuluza i uczestniczyły w nich osoby powiązane z ruchem „żółtych kamizelek”.

Francuski Wysoki Urząd ds. Zdrowia poinformował, że Francja powinna zastanowić się nad wprowadzeniem obowiązkowych szczepień przeciwko koronawirusowi dla wszystkich obywateli.

W Polsce nie doświadczamy jeszcze takiej rzeczywistości, jak w innych krajach europejskich, jednak Polacy nie są wolni od obaw o ewentualne zaostrzenie polityki covidowej przez rząd. Konfederacja ogłosiła niedawno próbę przeforsowania ustawy „Stop segregacji sanitarnej”.

Przeczytaj również:  Kurdej-Szatan atakuje Kurskiego i zapewnia: "Ocieplanie wizerunku mam naprawdę W D*PIE"

Łukasz Warzecha, poruszając tę kwestię, zaznaczył, że protesty, które odbyły się na ten moment, nie były wcale tak liczne, jak te w innych krajach.

— Nie wiem, czy Państwo też tak mają. Ja wiele rzeczy robiłbym lub robiłem sam z siebie, gdy miałem wybór (nie wdając się w szczegóły). W momencie, gdy państwo mi mówi: ty polaczku, za głupi jesteś, żeby samemu decydować, my cię zmusimy — nie mam ochoty się podporządkować — napisał publicysta.

Zobacz również: Pracodawca nie chciał zatrudnić aktywistki Strajku Kobiet. Broniąca ją Maja Staśko została zmiażdżona: „Nie chce mieć do czynienia z debilami”

Zobacz również: Polacy za powrotem handlowych niedziel? Ten sondaż rozwiewa wątpliwości

źródło: dorzeczy.pl

(Visited 443 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here