Popularny youtuber Mateusz Kulecki, występujący pod pseudonimem „Kula”, nagrał video, w którym nie wyraża zgody na postulowaną przez PiS „Piątkę dla zwierząt”. Młody rolnik wystąpił przeciw projektowi zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Ta zaś zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenie uboju rytualnego w Polsce, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz ograniczenie trzymania zwierząt na stałe na uwięzi.

— Żyjemy w mega fantastycznych czasach — ironizował Kulecki w wiadomości adresowanej do PiS — gdzie z jednej strony w telewizji pokazuje się jakieś święto rolników, podziękowania za ich trud, za pracę. A z drugiej strony pluje nam się w twarz. Pluje nam się w twarz chęcią wprowadzenia przepisów, które podważają naszą fachowość w hodowli, ale również podważają istnienie instytucji, które powinny się tym zajmować, czyli na przykład Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej — mówił Kulecki.

Jak to jest, ze chce się dać prawo wejścia na prywatny teren osobom, które być może nie mają wiedzy z zakresu hodowli? Bo przecież nie muszą mieć, nikt nie wymaga w organizacjach prozwierzęcych wykształcenia. Jak to jest, że chce się pozwolić tym ludziom decydować o tym czy my prawidłowo hodujemy, czy źle? Jak to jest, że ci ludzie mogą odebrać nam zwierzęta jeżeli uznają, ze robimy coś źle? Na jakich zasadach? — pytał.

— Nie ma na to zgody. Absolutnie nie zgadzamy się na to żeby ktoś wchodził do naszych prywatnych budynków. Do budynków, na które braliśmy kredyty, w których od pokoleń pracujemy. Nie ma przyzwolenia na to żeby ktoś wchodził na teren prywatny, na moje prywatne gospodarstwo, za które ja płacę podatki. Ja nie wchodzę nikomu do domu. Nie mam zamiaru tego robić. Od tego są odpowiednie państwowe instytucje, żeby kontrolowały różnego rodzaju wykroczenia i błędy w hodowli. I te instytucje nie mogą ot tak sobie wejść kiedy chcą. A tu się nagle okazuje, że zwykli ludzie zapisani do organizacji, będą mogli. Mają mieć takie prawo.

Przeczytaj również:  Ostro w RMF FM. "Gdybym był pewną panią Katarzyną z telewizji komercyjnej to przerwałbym tę rozmowę"

— To jest mój teren prywatny i zakaz wstępu komukolwiek bez mojej zgody, koniec kropka. My też płacimy podatki, a panowie tam w Sejmie dzięki na siedzicie na stołeczkach — twierdził „Kula”.

Przeczytaj również: Bosak został zapytany, co by zrobił, gdyby jego dziecko okazało się LGBT

źródło: Twitter

(Visited 1 268 times, 1 visits today)