Jeszcze w listopadzie Marzena Kipiel-Sztuka podzieliła się ze swoimi fanami trudnymi faktami ze swojego życia. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja finansowa aktorki od tamtego czasu jeszcze uległa pogorszeniu.

— To trudny rok — przyznała Marzena Kipiel-Sztuka najbardziej znana z roli Haliny Kiepskiej w serialu Świat według Kiepskich. Wydawałoby się, że kobieta osiągnęła duży sukces, jednak jej życie nie zawsze było kolorowe. Aktorka przyznała, że obawia się o swoją przyszłość z powodu epidemii koronawirusa.

Coraz większa liczba aktorów, celebrytów i artystów uskarża się na swój los w tym trudnym czasie. Marzena Kipiel-Sztuka przyznała, że jej oszczędności się skończyły, a tegoroczne święta spędzi skromnie, ponieważ nie ma to środków. Dodała, że ostatnie tygodnie były dla niej wyjątkowo wyczerpujące.

— Oszczędności się skończyły. Nie mam specjalnie za co żyć. Nie mam pieniędzy, żeby wyprawiać nie wiadomo jakie święta. To trudny rok — wyznała aktorka.

Zobacz również: Aleksandra Dulkiewicz zakażona koronawirusem. Napisała, jak się czuje

Pojawiła się jednak informacja, a wraz z nią nadzieja, że prace na planie Kiepskich zostaną wznowione już wkrótce. — Po nowym roku wchodzimy na plan „Kiepskich”, więc powinno być wtedy lepiej, bo znowu coś zarobię — powiedziała z ulgą.

Przeczytaj również:  Adam Niedzielski: Zniesienie stanu epidemii nie jest równoznaczne z jej końcem

— Kolejka stoi. Są tacy, którzy chcą się ze mną gdzieś pokazać. Wówczas robię im test. Zastanawiam się, co by było, gdyby wyłączyli na tydzień prąd i nie można by razem oglądać telewizji. Czy ja z takim człowiekiem miałabym o czym rozmawiać? Od razu eliminuję zawodników, którzy nie mają nic do powiedzenia. Wystarczy popatrzeć mężczyźnie w oczy i posłuchać, jak ten człowiek mówi. Jestem ortodoksem, jeśli chodzi o język polski. Jak słyszę, że „włancza światło” zamiast „włącza”, to zgrzytam zębami. Nie muszę od razu dyskutować o Gombrowiczu, ale niech przynajmniej facet mówi poprawnie po polsku. Nie lubię też interesowności. Gdy absztyfikant leci do mnie z koszem kwiatów zamiast z dobrą książką, to nie ma szans. Ale jeśli ktoś mi napisze SMS-a: „Śpij dobrze, niech ci się śnią aniołki”, to jestem zainteresowana — kontynuowała Marzena Kipiel-Sztuka.

źródło: pudelek.pl

(Visited 2 746 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj