Marek Kondrat wyprowadził się z Polski, jednak nie przestaje komentować bieżącej sytuacji politycznej. Aktor wrócił do kraju, by wziąć udział w wyborach prezydenckich. W rozmowie z „Wyborczą” porównał swoją ojczyznę do stołu, „przy którym ktoś puścił bąka”.

Kondrat od jakiegoś czasu mieszka w Hiszpanii i nie ukrywa, że tam podoba mu się o wiele bardziej. Podkreślił jednak, że „to, jaka będzie moja ojczyzna, nie jest mi obojętne”. Aktor wypowiedział się również pogardliwie o Polakach, których oskarża o brak postępu, chociażby dlatego, że nie jeżdżą za granicę.

— Z piwnicznego okienka wynurzył się łeb narodu, ale tułów wciąż pozostał w piwnicy. Zablokował się i nie chce wyjść. Ci otwarci, lepiej wyedukowani chcą być częścią świata, ale co zrobić z tamtymi? — dumał aktor.

Zobacz również: Tusk: „Jestem trochę rozczarowany poziomem merytorycznym kampanii”

Kolejne słowa artysty zaskoczyły internautów i wywołały lawinę komentarzy na Twitterze.

— Poprawność jest czymś pożytecznym. Jak siedzimy przy stole, to – za przeproszeniem – nie puszczamy bąków… Bo, panie prezesie, nie wypada. Niestety, Polska stała się stołem, przy którym do takich zachowań dochodzi — wypalił Kondrat.

źródło: niezalezna.pl

(Visited 12 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Kosiniak-Kamysz próbował obrazić Andrzeja Dudę. Szybko pożałował swoich słów