Majka Jeżowska zasłynęła ze swojej twórczości, którą kieruje głównie do dzieci. Artystka wyraziła rozpacz i wielkie ubolewanie nad wyrokiem TK w temacie aborcji eugenicznej.

— Nie sądziłam, że przyjdzie taki moment, że będę siedzieć przed telewizorem, patrzeć na to, co się dzieje w Polsce, i ryczeć jak małe dziecko — powiedziała rozemocjonowana piosenkarka.

Wszystko wskazuje na to, że wokalistka opowiedziała się po stronie protestujących kobiet, a w obliczu zaistniałej sytuacji czuje się całkowicie bezsilna.

— Jestem osobą bardzo otwartą, szczerą, tolerancyjną i bardzo radosną. Nie sądziłam więc, że przyjdzie taki moment, że będę siedzieć przed telewizorem, patrzeć na to, co się dzieje w Polsce, i ryczeć jak małe dziecko. I wiecie, jakie to było dziecko? Niekochane — tłumaczyła Jeżowska w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Zobacz również: Donald Tusk nie odpuszcza PiS: „Tutaj rzeczywiście cisną się na usta wyłącznie bardzo mocne słowa”

Autorka popularnej piosenki „Wszystkie dzieci nasze są” kontynuowała swój smutny wywód, pisząc: — Po raz pierwszy od dłuższego czasu czułam się niepotrzebna w moim kraju, w którym żyję 60 lat. Czułam się odtrącona, niechciana i mało ważna.

Coraz więcej znanych artystów, celebrytów, aktorów i gwiazd show-biznesu sprzeciwia się obecnej władzy i popiera organizowane strajki. Sytuacja przedstawia się nieciekawie i wydaje się, że z każdym dniem staje się bardziej emocjonująca.

źródło: niezalezna.pl

(Visited 3 332 times, 1 visits today)
Przeczytaj również:  Lech Wałęsa obrzucony pomidorami w Popowie. Tak powitała go rodzinna wieś