Magda Gessler prowadziła kolejne Kuchenne Rewolucje tym razem w restauracji w Słupsku. Celebrytka udała się do kolejnej potrzebującej knajpy o nazwie „Mikołajek”.

Właścicielka, która wcześniej prowadziła „Pierogarnię”, zainwestowała w nowy biznes ogromne pieniądze. Niestety lokal, który w czasach PRL-u radził sobie świetnie, teraz przestał przyciągać klientów.

Magda Gessler pośpieszyła restauracji na ratunek, jednak już po drodze doświadczyła pierwszych problemów. Musiała pokonać wiele stromych schodów, aby dostać się do piwnicy.

Po pokonaniu kilkudziesięciu stopni pojawiły się cztery pary drzwi, a przy tym żadnego drogowskazu, który kierowałby do właściwego wejścia. W środku knajpy wcale nie było lepiej.

Zobacz również: Agnieszka Włodarczyk narzeka na traktowanie ciężarnych w Polsce: „Niczego mi nie wolno”

Jolanta, szefowa restauracji „Mikołajek”, wykupiła lokal od poprzednich właścicieli wraz z całym personelem. Pomysł był dobry, jednak jego realizacja w praktyce okazała się trudniejsza. Szybko stało się jasne, że lokal nie zarobi na siebie, z powodu braku klientów.

Magda Gessler postanowiła sprawdzić smaki w owej restauracji i zamówiła wiele testowych dań. Tym razem: barszcz czerwony, rosół, flaki, kotlet z dorsza i na koniec schabowego.

Przeczytaj również:  Wygrał milion w „Milionerach”. Co się stało z połową wygranej?

Jak to gwiazda TVN-u ma w zwyczaju, komentowała wszystkie posiłki w charakterystycznym dla siebie stylu.

Najpierw oceniła rosół, mówiąc: — Na kurczaku? Biedna woda — podsumowała krótko.

Zobacz również: Braun popędza Morawieckiego: „Z szacunku dla obywateli, proszę dłużej nie zwlekać”

— Nie zgadzam się z tą opinią, ale no medialnie musi coś się dziać — powiedziała właścicielka restauracji, starając się nie ulegać emocjom.

Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy przyszła pora na flaki. Magda Gessler po spróbowaniu ich przybrała złowrogi wyraz twarzy.

— No, siano z całej łąki przerobiony w placek krowi. Nigdy ich nikt nie czyścił. Łajno — powiedziała restauratorka.

Okazało się, że były przygotowane z jej własnego przepisu.

— Flaki są z przepisu pani Magdy — powiedziała do kamery właścicielka.

Kuchenne Rewolucje: Te flaki to łajno!

Niezły początek degustacji: flaki, których nikt nigdy nie wyczyścił 🤢🤢🤢

Opublikowany przez Kuchenne Rewolucje Czwartek, 11 marca 2021

Źródło: plejada.pl

(Visited 15 296 times, 1 visits today)

5 KOMENTARZE

  1. Akurat w przypadku flaków, decyduje nie tyle przepis, o ile dobre oczyszczenie i wygotowanie flaków, bez tego będzie smakować jak krowie gówno. Więc jak nie wyczyszczone to Gesslerowa miała rację

    • W przepisie powinno być wszystko opisane, włącznie z tym że flaki powinny być odpowiednio wygotowane podając np. czas gotowania we wrzątku. Jaki przepis takie flaki!

  2. Debile w programie i przed TV. Dobrze, że nie mam telewizora, zresztą- nie oglądałbym tego, jak i tego nie robię będąc na wakacjach u rodziny czy gdziekolwiek gdzie to łajno oglądają. Każdy krytykuje ale ogląda- własnie dla tego, czego nigdy nie lubi- la igrzysk i krwi. Im więcej jest świnią i chamem, tym bardziej oburzeni i chętniej oglądają. Dlatego wszyscy razem- głupcy! Jedni tylko bardziej inteligentni- ci którzy na tych drugich zarabiają.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj