Rosnąca inflacja i opłaty, które biją po kieszeniach Polaków to temat wielu debat i dyskusji politycznych. Każdy zastanawia się, co należy zrobić, by wyjść z kryzysu i rozwiązać narastające problemy.

W „Śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News i Interii” obecny był poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, który nie rozumiał postawy osób biernie godzących się na to, co im przyniesie los. Zauważył, że taka jest właśnie mentalność Polaków, którzy nie do końca wierzą w siłę protestu.

Parlamentarzysta w programie zachęcał Polaków do sprzeciwu wobec zaistniałej sytuacji i rosnących kosztów życia. Wspominał w swojej wypowiedzi, że Komisja Europejska w Krajowym Planie Odbudowy proponuje nałożenie dodatkowych podatków na transport i kierowców, m.in. zakaz wjazdu samochodów z silnikami diesla do centrów miast.

Krzysztof Bosak podkreślił, że pandemia i wywołany nią kryzys dotknął szczególnie branżę logistyczną i transportową.

Dodał, że, „chciałby wszystkich widzów zachęcić, że jeżeli chcą żyć w przyszłości w normalnym kraju, żeby chodzić na te spotkania, które tu będą robić politycy, i pytać ich, czy tak jak Konfederacja będą gotowi nie realizować w kolejnej kadencji Sejmu, jeśli PiS straci władzę, tych celów z tego KPO, które oni ustalili, które mają spowodować wzrost kosztów życia”.

Przeczytaj również:  Zapłaciła ok. 6 tysięcy za węgiel. Oto co otrzymała [+WIDEO]

Dodatkowo polityk odniósł się do propozycji mówiącej, że zwykli obywatele będą musieli rezygnować z opalania węglem, olejem, a także wszystkim tym, co emituje CO2.

– Albo czy podobnie jak Konfederacja będą gotowi np. odrzucić dążenia unijne do tego, żeby zakazać opalania domów jakimkolwiek ciepłem. Wszystko, co emituje CO2 – mamy doniesienia – ma być zakazane, niezależnie czy będzie to olej, gaz, węgiel, drewno czy cokolwiek – mówił Krzysztof Bosak.

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej rygorystyczna i wręcz groteskowa. Ceny węgla znacznie podskoczyły, co prowadzi do wzrostu kosztów ogrzewania mieszkań i domów.

– Nie mam pojęcia, jak eurokraci wyobrażają sobie, że my będziemy ogrzewać domy, natomiast to szaleństwo idzie zdecydowanie za daleko i uważam, że my tutaj, dowcipkując sobie w takiej atmosferze zrelaksowanej, w sytuacji, kiedy ceny benzyny wzrosły dwukrotnie, kiedy koszty węgla wzrosły 2,5-krotnie, kiedy Jarosław Kaczyński ściemnia, że on zapewni te same ceny ludziom, co były – kiedy to właśnie w wyniku decyzji jego partii te ceny wzrosły właśnie 2,5-krotnie – wskazał Bosak.

W ocenie posła Konfederacji „trzeba iść na te spotkania i wykrzyczeć ten gniew im prosto w twarz, żeby oni zrozumieli, że nie mogą tak postępować, że to się przekłada na ludzi”.

Przeczytaj również:  Dramat w Wielkiej Brytanii. Nie żyje 14-letni Polak

Na pytanie prowadzącego, czy zatem konfederaci będą chodzić na spotkania innych polityków, Bosak odpowiedział, że „politycy nie są od tego”.

– Politycy są od budowania zaufania społecznego. Natomiast ja uważam, że obywatele powinni zacząć się buntować. Jak we Francji wzrosły koszty życia, to się pojawiły protesty żółtych kamizelek, zwykli obywatele zaczęli wychodzić na ulice. Natomiast w Polsce, niestety, nikt nie wierzy w siłę protestu, ludzie pokornie schylają głowę i pytanie, jak długo chcemy jeszcze tę głowę schylać, jak nikogo nie będzie już stać, ani na spłacanie kredytów, ani na płacenie za prąd, ani na płacenie za gaz, a palić w kominku czy drewnem nam zakażą. Co to ma być? – mówił poseł Konfederacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prezydent Zełenski: Walczymy już od stu dni, zwycięstwo będzie nasze

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak mieszka Iga Świątek? Nie znajdziecie u niej celebryckiego przepychu

źródło: Polsat News

(Visited 185 times, 2 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj