Wojna na Ukrainie przyczyniła się do ogromnego kryzysu uchodźczego. Polacy masowo przyjmują Ukraińców pod swoją opiekę i zapewniają im pomoc humanitarną.

Krystyna Janda jest jednak zawiedziona i nie zapomniała o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Postanowiła zostawić wymowny komentarz w tej sprawie.

– Czym się różnią dzieci, ludzie, których teraz przyjmujemy, od uciekinierów z białoruskiej granicy? – zapytała Janda.

Tymczasem świat zachwyca się Polską, która zdała na szóstkę egzamin z humanitaryzmu. Popularna aktorka w rozmowie z magazynem „Viva” przyznała, że jej rodzina pomaga uchodźcom.

– Oddaliśmy im do dyspozycji nasz letni dom, a to wszystko zainspirowały i zorganizowały nasze dzieci i wnuki – powiedziała artystka.

Krystyna Janda nie jest w stanie zrozumieć Polaków, którzy z takim samym zaangażowaniem nie podchodzą do osób czekających przy granicy polsko-białoruskiej.

– Wciąż wracam do kwestii potrzebujących, głodnych, zmarzniętych, umierających na granicy białoruskiej. Czym się różnią dzieci, ludzie, których teraz przyjmujemy, od uciekinierów z białoruskiej granicy? Nie mogę się z tym pogodzić — mówiła rozczarowana.

Zobacz również: Fala hejtu po awaryjnym lądowaniu samolotu z Andrzejem Dudą: „Pisdziskie ścierwa nie potrafią…”

Przeczytaj również:  Nie żyje 94 letnia Jacka Wojtecka. Była łącznik z Powstania Warszawskiego

Zobacz również: Joe Biden spróbował polskiej pizzy: „Jestem w ciężkim szoku” [WIDEO]

źródło: wp.pl, Twitter.com

(Visited 669 times, 1 visits today)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj