Janusz Kowalski zastąpi na stanowisku wiceministra rolnictwa skompromitowanego Norberta Kaczmarczyka, którego wykończyła afera związana z prezentem, jaki podczas wesela wręczył swojej małżonce. Z tego powodu dziennikarze zaczynają pytać o kompetencje Kowalskiego – „co miał wspólnego z rolnictwem”? Sam Kowalski w wywiadzie udzielonym prorządowemu portalowi wPolityce niechętnie informuje o swoich kompetencjach, a przy tym zaskakująco dużo miejsca poświęca formułowaniu oskarżeń i przytyków pod adresem przewodniczącego PO, Donalda Tuska.

Przypomnijmy, że Kowalski pochodzi z niewielkiej partii Zbigniewa Ziobro, która jest obecnie koalicjantem PiS i razem tworzą ZjeP [„Zjednoczona Prawica” to formalna nazwa rządzącej koalicji]. Jak podkreśla dziennikarz śledczy Jan Piński, problemem ziobrystów jest niewielkie poparcie wśród Polaków, co ma zmuszać partię do ścisłej współpracy z PiS.

Jakie kompetencje posiada Kowalski?

Musimy ujawnić parę szczegółów na temat prawdomówności pana posła Kowalskiego. Otóż, pan poseł Kowalski był w radzie nadzorczej ECO S.A., która ma niemieckiego udziałowca. Dalej – głosował za dywidendą 8 milionów złotych dla Niemców z grupy E.ON, (…) Kupował w zarządzie PGNiGu rosyjski gaz! Dlatego mamy do czynienia z kłamcą, hipokrytą i po prostu nawiedzonym oszustem. Dziękuję bardzo – przypomniał poseł Witold Zembaczyński podczas sejmowej debaty poświęconej m.in. energetyce Polski.

Kowalski pospiesznym krokiem wrócił na trybunę, by odpowiedzieć na te niewygodne informacje.

To właśnie tato Witolda Zembaczyńskiego, Ryszard Zembaczyński, chciał sprzedać Niemcom Energetykę Cieplną Opolszczyzny… – próbował ripostować Kowalski, ale jego wypowiedź nieco zagłuszali posłowie skandujący „Kłamca„.

Całość nagrania pt. „Kowalski zaorany w Sejmie” na znajduje się na dole artykułu

Kowalski: „Zadaniem numer jeden jest wygranie wyborów”

Kowalski zaczyna wywiad od przypomnienia głównych celów, jakimi obecnie ma kierować się grupa trzymająca władzę.

Przeczytaj również:  Zaskakujący sondaż. Konfederacja staje się trzecią siłą

Dzisiaj zadaniem numer jeden (…) jest wygranie wyborów parlamentarnych jesienią 2023 roku – zaznacza polityk partii Ziobry.

Świeżo upieczony wiceminister w rządzie Morawieckiego przyznaje, że „ceny energii uderzające w polską wieś są obecnie gigantyczne”. Jak czytamy w raporcie think-tanku Forum Energii, jedną z przyczyn skokowego wzrostu cen energii jest m.in. wykorzystanie przez rząd PiS rezerw węgla w 2021 roku, jak również przekazywanie przez rząd w Warszawie węgla za granicę.

Przede wszystkim, gdzie byli ludzie PO i PSL-u, kiedy od kilku lat walczymy o to, by znieść unijny system handlu emisjami (ETS), którego spekulacyjna konstrukcja podwyższa ceny energii elektrycznej” – twierdził Kowalski. Tymczasem, jak podkreślają komentatorzy, zyski z handlu emisjami trafiają do budżetu rządu PiS.

Tu dziennikarz prowadzący rozmowę przypomina słowa lidera AgroUnii, Michała Kołodziejczaka, który nie przepuścił okazji do wytknięcia poziomu kompetencji i inteligencji nowego wiceministra: „Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem„.

Powyższa wypowiedź wyraźnie poirytowała polityka SP, dla którego adwersarz ma być kolejnym działaczem powiązanym z przeciwnikami politycznymi partii Kaczyńskiego.

Przede wszystkim Kołodziejczak, który jest produktem marketingowym TVN-u, jest pompowany przez TVN i totalną opozycję jako tzw. KOD [Komitet Obrony Demokracji – red.] na polskiej wsi – twierdzi człowiek Ziobry.

Redaktor przypomniał, że Kowalski już raz pojawił się na demonstracji AgroUnii i został przez protestujących nań rolników chłodno przyjęty. Polityk wymyślił proste wytłumaczenie tej sytuacji.

Bo to są tchórze. Michał Kołodziejczak i Agrounia to tchórze, nie potrafią merytorycznie rozmawiać, boją się konfrontacji. Wściekły atak Michała Kołodziejczaka spowodowany jest tym, że dobrze wie, iż moja nominacja oznacza jeszcze większe umocnienie kursu (…). Atak Kołodziejczaka na mnie to najlepsza pozytywna ocena mojej nominacji, jaka mogła nastąpić. – mówi polityk z rządu PiS.

Przeczytaj również:  "Nie będę wiecznie czekać". Kukiz postawił PiS warunek

Podkreślił też, że „zrobi wszystko”, byle tylko „ludzie Donalda Tuska” nie mogli odebrać rządów ekipie ZjePu.

Prowadzący przypomniał, że po nominacji na wiceministra, Kowalski pospiesznie podziękował na Twitterze Ziobrze i jego partii „za zaufanie”. Polityk nie krył również, że „podziękował osobiście panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu”.

Dzisiaj mamy przed sobą jeden cel – wygranie kolejnych wyborów parlamentarnych – po raz kolejny przypomina Kowalski.

„Buractwo” nie może uzasadniać nominacji do rządu; do rządu wchodzi ktoś, kto nazywał premiera zdrajcą, więc jeśli Mateusz Morawiecki miałby resztki honoru, sprzeciwiłby się tej nominacji – przytoczył dziennikarz słowa jednego z działaczy opozycji.

Polityk odpowiedział, że autor powyższych słów jest „groteskową postacią”, „niespełnionym ambicjonerem”, a ponadto „się uzewnętrznia” poprzez krytyczne wypowiedzi na temat polityka partii Ziobry.

Wszyscy [w ZjeP – red.] mamy wszakże przekonanie, że dzisiaj najważniejszym zadaniem jest wygranie wyborów parlamentarnych w 2023 roku – po raz kolejny przypomina wspólnik Ziobry.

CZYTAJ TEŻ: Kryzys energetyczny, brak ciepła i prądu w szkołach doprowadzi do powrotu nauki zdalnej? Pisowcy wydali oświadczenie

CZYTAJ TEŻ: Kowalski o Michale Kołodziejczaku: „Zwykły tchórz, między nami jest kolosalna różnica”

Krótko scharakteryzował walkę polityczną, jaką ludzie Koalicji Obywatelskiej na czele z Donaldem Tuskiem prowadzą przeciw rządom ZjePu. Wskazuje, że nawet temat reparacji jest wykorzystywany do ataku.

Źródło: wpolityce / YT /

(Visited 154 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj