Janusz Korwin-Mikke w obszernym wywodzie odniósł się do wypowiedzi Grzegorza Brauna pod adresem ministra Adama Niedzielskiego. Braun nie hamując się, krzyknął do polityka, że ten „będzie wisiał”, wywołując tym samym ogromne zamieszanie w Sejmie.

W czasie wystąpienia posła Konfederacji Niedzielski usłyszał wiele bardzo krytycznych słów.

— Niech nas Pan Bóg ma w swojej opiece, póki za tę dziedzinę (zdrowie) aktywności naszego państwa odpowiada człowiek zajmujący miejsce w tej ławie, niestety nie ławie oskarżonych — mówił poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Zaznaczył, że minister powinien ponieść odpowiedzialność i należy mu przedstawić „akt oskarżenia zawierający informację o kilkudziesięciu tysiącach nadmiarowych zgonów”.

— To są straty wojenne. Ludzie, którzy odpowiadają za te straty, są zbrodniarzami wojennymi. Zbrodniarze wojenni, w kategoriach norymberskich, to niekoniecznie ludzie, którzy strzelają z rewolweru w polityce i spychają do dołu z wapnem w Palmirach czy w Katyniu. To — w myśl kodeksu karnego — ludzie, którzy stwarzają okoliczności, w których ludzie giną, a giną masowo — wyjaśniał Braun.

Tymczasem Janusz Korwin-Mikke dolał oliwy do ognia i powiedział, co o tym wszystkim myśli. Jak się okazuje, lider Konfederacji nie uważa, by Grzegorz Braun musiał oddać mandat poselski.

Przeczytaj również:  Guy Verhofstadt w dzikim szale atakuje Polskę w Parlamencie Europejskim: "To mi przypomina coś dramatycznego" [WIDEO]

— Przede wszystkim nie obraził (ministra zdrowia), natomiast co do pana Niedzielskiego, to on ewentualnie powinien złożyć wniosek do prokuratury — mówił. Ocenił, że słowa Brauna w rzeczywistości nie były groźbą, a jedynie formą ostrzeżenia. Tu przytoczył pewien przykład.

— Jeżeli ja powiem dziewczynie, która się wybiera do lasu, że jakby szła sama przez las, to cię zgwałcą, to to nie jest groźba, tylko to jest przepowiednia, która może być prawdziwa, albo nie. I to samo jest z panem Braunem. Pan Braun powiedział tylko, że – jak rozumiem – jeżeli pan Niedzielski będzie kontynuował swoją politykę, to ludzie będą chcieli go powiesić, bo rzeczywiście już są takie przypadki, że ludzie są rozwścieczeni. A na razie, póki co, to został pobity nasz człowiek, czyli kolega Dobromir Sośnierz — tłumaczył Korwin-Mikke.

Zobacz również: Nowy sondaż. Hołownia lawinowo traci. Konfederacja wyprzedza Lewicę

Zobacz również: Prof. Horban ostro o niezaszczepionych: „Nie głosują, nie czytają gazet”

Źródło: wMeritum.pl

(Visited 1 611 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here